Wydatki na obronność to bezprecedensowa szansa na transformację polskiej gospodarki. Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota przyznał podczas konferencji "Przemysł dla obronności", że ogromne, dostępne środki to wciąż za mało. Problem nie leży jednak w budżetach.
Wydatki na obronność to bezprecedensowa szansa na transformację polskiej gospodarki. Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota przyznał podczas konferencji "Przemysł dla obronności", że ogromne, dostępne środki to wciąż za mało. Problem nie leży jednak w budżetach.
BezpieczeństwoPodczas sesji inauguracyjnej konferencji "Przemysł dla obronności" Konrad Gołota, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych, pośrednio odniósł się do jej hasła. Brzmi ono "Przemysł fundamentem bezpieczeństwa".
– Jedną z lepszych polityk społecznych jest zapewnienie nam bezpieczeństwa, bo możemy wtedy realizować wszystkie polityki państwa. Jeżeli kraj jest na wojnie, bo był słaby, podatny i został zaatakowany, oznacza to, że nie miał strategii odstraszania – dowodził wiceminister, zaznaczając nową rolę przemysłu obronnego w polityce gospodarczej państwa.
Wiceminister zauważył, że obecnie do dyspozycji sektora jest ogromna pula środków.
Teraz jest rzeczywiście góra pieniędzy, ta góra oczywiście też jest ciągle za mała – mówił Gołota.
Wiceminister nie sprecyzował, ile może brakować na ambitne cele związane z inwestowaniem w przemysł obronny w kraju. Podkreślił natomiast, że nie liczyłby tego w złotówkach, a raczej w latach, potrzebnych do zrealizowania tych przedsięwzięć.
Dodał, że obecne nakłady stanowią bezprecedensową szansę na transformację gospodarczą.
– Robimy bardzo duży przeskok w bardzo krótkim czasie i to musi być koło rozwojowe polskiego przemysłu. To musi być koło zamachowe tego, żebyśmy nauczyli się robić rzeczy, których do tej pory nie robiliśmy, na skalę, na którą do tej pory nie działaliśmy – podkreślił Gołota podczas panelu inauguracyjnego "Fabryka bezpieczeństwa. Przemysł obronny jako motor nowej industrializacji Europy".
Podobne zdanie wyraził m.in. Adam Leszkiewicz, prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej. – My chcemy wykorzystywać to do budowy rozwoju kraju. Każda złotówka wydana (w polskim przemyśle obronnym – przyp. red.) to nie jest złotówka przekazywana na to, żeby wyposażyć wojsko w jakąś broń. Te pieniądze oddziałują, zostają w kraju, budują kompetencje i infrastrukturę – mówił.
Czytaj więcej
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin
Reklama