Qatar Airways Cargo rusza z regularnym połączeniem do Katowice Airport. Potężny szerokokadłubowy frachtowiec, zabierający jednorazowo ponad 100 ton towaru, będzie latał na śląskie lotnisko po produkty z tamtejszych fabryk. Qatar Airways Cargo jest jednym z największych przewoźników towarowych na świecie, a dzięki hubowi w Dosze może zapewnić śląskim firmom dostęp do rynków praktycznie na wszystkich kontynentach.
Rejsy do Katowic pojawiły się już we frachtowym rozkładzie Qatar Airways Cargo. Połączenie ma być realizowane regularnie dwa razy w tygodniu - w piątki i niedziele. Katarczcy będą wykorzystywali przede wszystkim Boeingi 777F.
- Qatar Airways Cargo oferuje usługi premium i specjalizuje się w przewozie m.in. żywych zwierząt, farmaceutyków, produktów łatwo psujących się, części lotniczych i samochodowych oraz elektroniki. Dzięki hubowi w Dosze łączy praktycznie cały świat, wykorzystując flotę około 30 frachtowców, głównie Boeingów 777F oraz 300 samolotów pasażerskich przewożących także cargo - mówi Artur Tomasik, prezes spółki GTL SA, która zarządza Katowice Airport.
Dla Śląska oznacza to nowe możliwości importu i eksportu oraz dostęp do globalnej siatki połączeń. Docelowo chcielibyśmy, aby frachtowiec pojawiał się w Pyrzowicach codziennie - dodaje prezes Tomasik.

Z informacji umieszczonych w systemie tego przewoźnika wynika, że póki co frachtowiec lecący do Polski będzie miał międzylądowanie w Budapeszcie. Katarczycy chcą, by połączenie było jak najbardziej dla nich opłacalne, a w ten sposób „pozbierają” sobie po drodze niezbędne ładunki.
Kopiuj/wklej – czyli czego Qatar nauczył się od Lufthansy CargoQatar Airways Cargo do współpracy z Katowice Airport podszedł podobnie jak Lufthansa Cargo. Przypomnijmy, niemiecki przewoźnik niewiele ponad rok temu uruchomił swoje pierwsze frachtowe połączenie z Polską. To do Katowic ciężarówkami zwoził ładunki z całej Polski, Czech i Słowacji i na pokładzie frachtowego Airbusa A321F transportował je do swojego hubu we Frankfurcie.
Piszę to jednak w czasie przeszłym, bo od początku kwietnia – w wyniku restrukturyzacji i konsolidacji działalności w całej Grupie Lufthansa – rejsy tymi frachtowcami zostały zawieszone. W Katowicach są jednak pewni, że regularne połączenie wróci od stycznia 2027 roku.
Model jednak się sprawdził i Katarczycy zamierzają skorzystać z tych doświadczeń. Katowice będą centralnym punktem konsolidacji ładunków z Polski oraz innych państw Europy Środkowej.
- Stajemy się więc i dla tej linii stałym punktem operacji, do którego fracht będzie dowożony także transportem drogowym RFS - zarówno z Polski, jak i z innych krajów Europy, m.in. Czech, Słowacji, Węgier czy nawet Włoch. Pozwoli to integrować ładunki i zasilać hub, z którego odlatuje samolot. Istotnym elementem przy obsłudze dużych frachtowców jest infrastruktura do magazynowania i dystrybucji paliwa lotniczego, a to ze względu na duże zapotrzebowanie tego typu samolotów na kerozynę. W pierwszej połowie przyszłego roku oddamy do użytku współfinansowany przez Unię Europejską multimodalny węzeł do przeładunku towarów i paliw w oparciu o bocznicę kolejową. To unikatowa infrastruktura w skali polskich lotnisk regionalnych - dodaje prezes Tomasik.
Katowice rosną szybko w cargo. Ogromne wzrosty głównie dzięki ChińczykomPierwsze półrocze przyniosło Katowice Airport około 30 procent więcej frachtu niż rok wcześniej.
Od stycznia do czerwca bieżącego roku w terminalu cargo Katowice Airport obsłużono 28 356 ton ładunków. To o 6 402 tony (+29 proc.) więcej w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Jest to najlepszy rezultat za pierwsze pół roku w historii tego lotniska. We wskazanym okresie frachtowce wykonały na katowickim lotnisku o 6 proc. więcej startów i lądowań niż w ubiegłym roku – 1522 operacje wobec 1432 rok wcześniej.
- Ten rok zapowiada się rekordowo – na pewno przekroczymy 50 tys. ton frachtu lotniczego. Zakładaliśmy osiągnięcie 100 tys. ton w 2030 roku, ale przy obecnym tempie rozwoju Pyrzowic i perspektywach związanych m.in. z rynkiem chińskim liczę, że uda się to już w 2028 roku. Chcemy w ten sposób umocnić pozycję Pyrzowic jako największego regionalnego portu cargo i zbudować silny ośrodek frachtu lotniczego, który zwiększy atrakcyjność regionu dla branż technologicznych opartych na transporcie lotniczym - deklaruje prezes Katowice Airport.
Obsługa lotniczego cargo to jeden z filarów działalności katowickiego lotniska. Obok wspomnianej już Lufthansy Cargo swoje bazy w terminalu towarowym w Pyrzowicach mają DHL Express, UPS oraz FedEx.
W siatce połączeń cargo katowickiego lotniska są także dwie czarterowe trasy all-cargo z Chin. To średnio pięć rejsów w tygodniu. Central Airlines obsługuje połączenie z Chengdu, a Suparna Airlines łączy Nankin z Katowice Airport. Połączenie z Chengdu obsługiwane jest szerokokadłubowym Boeingiem 777, a z Nankinu Boeingiem 747-400. Każdy lot to około 100 ton frachtu.
Wiele wskazuje, że jeszcze w tym roku Katowice mogą zyskać kolejne połączenie frachtowe z Chinami. To efekt rozmów i negocjacji podczas niedawnego Air Cargo China w Szanghaju, o którym obszernie pisaliśmy w WNP.
Potrzeba już nie jednego, a dwóch nowych terminali. Jest deklaracja kolejnej inwestycjiPod koniec kwietnia DHL Express Polska oraz władze Katowice Airport zawarły porozumienie w sprawie budowy nowego terminalu cargo dla DHL Express. Obiekt będzie zlokalizowany bezpośrednio przy płycie postojowej lotniska Katowice Airport.
Nowa inwestycja powstanie na ostatniej dostępnej działce z bezpośrednim dostępem do infrastruktury lotniskowej Katowice Airport. To będzie drugi obiekt lotniczego potentata w segmencie cargo ekspresowego na terenie górnośląskiego portu. Terminal o powierzchni około 4,5 tys. mkw ma być nowoczesnym obiektem logistycznym wyposażonym w zaawansowany system sortujący o przepustowości do 6000 przesyłek na godzinę.
Infrastruktura obejmie 13 bram dla transportu liniowego oraz 60 bram kurierskich z możliwością dalszej rozbudowy. W skład obiektu wejdzie również trzykondygnacyjna część biurowa o powierzchni około 1500 mkw.
Lotnisko widzi już zapotrzebowanie na kolejny terminal cargo, a to oznacza, że niemal w tym samym czasie będą budowane tam dwa tego typu obiekty.
- Wykorzystujemy możliwości naszej infrastruktury i planujemy kolejne inwestycje w cargo. Już dziś widzimy zapotrzebowanie na co najmniej dwa nowe terminale, a duzi gracze są zainteresowani długoterminowym wynajmem powierzchni. Kończymy proces uzyskiwania pozwolenia na budowę trzeciego obiektu. Chcemy, aby pod koniec roku inwestycja była gotowa do realizacji i ogłoszenia przetargu - podsumowuje Artur Tomasik.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin