Mechanizm opłaty mocowej zniechęca do zwiększania poboru energii w godzinach jej naliczania. W tych samych okresach występuje nadpodaż produkcji energii z fotowoltaiki (PV), co skutkuje ograniczeniami wytwarzania i część energii z OZE jest marnowana. W związku z tym potrzebna jest zmiana w konstrukcji opłaty mocowej w sposób wspierający elastyczność systemu energetycznego - wynika z analizy Instytutu Reform, który nie jest odosobniony w krytyce funkcjonalności opłaty mocowej.
Instytut Reform wskazuje, że Polska traci tanią energię z odnawialnych źródeł energii (OZE), ponieważ mechanizm naliczania opłaty mocowej niejako karze przemysł za pobór energii właśnie wtedy, gdy jest jej najwięcej.
Think tank przedstawił raport „Opłata mocowa wspierająca elastyczność. Proponowane kierunki reform", zawierający rekomendacje zmian obecnego systemu naliczania opłaty mocowej,
Płacą ją odbiorcy energii, a służy finansowaniu beneficjentów rynku mocy. Chodzi o rynek warty wielkie pieniądze. Forum Energii oszacowało w tegorocznym raporcie, że koszt rynku mocy za lata 2021–2046 wyniesie co najmniej 187,9 mld zł w wartościach bieżących, czyli średnio 7,2 mld zł rocznie.
- Oceniamy, że rynek mocy jest mechanizmem potrzebnym, ale brakuje refleksji nad jego kosztami i celami, którym ma służyć - komentuje raport Joanna Pandera, prezeska Forum Energii.
Instytut Reform komentuje, że przedsiębiorstwa, które chciałyby zwiększyć pobór energii w czasie słonecznych godzin, narażają się na wzrost opłaty mocowej. Fot. Andrei Armiagov / ShutterstockInstytut Reform informuje, że opłata mocowa pobierana jest od odbiorców przemysłowych za każdą megawatogodzinę zużytą między godziną 7.00 a 21.59 w dni robocze. Wskazuje, że zarazem to właśnie w tych godzinach fotowoltaika produkuje najwięcej energii, a jej nadwyżki są marnowane przez nierynkowe redysponowanie (wyłączanie na polecenie PSE z powodów bilansowych - red.), zamiast trafiać do zakładów produkcyjnych.
Think tank zwraca uwagę, że przedsiębiorstwa, które chciałyby zwiększyć pobór energii w czasie słonecznych godzin, narażają się na nawet sześciokrotny wzrost opłaty mocowej. Jak to możliwe? Instytut Reform wyjaśnia, że obecny mechanizm opłaty mocowej premiuje płaski profil zużycia poprzez tak zwany upust.
- Firmy zużywające energię równomiernie w ciągu doby płacą zaledwie 17 proc. stawki bazowej opłaty. Te, które próbują elastycznie reagować na sygnały z systemu, wpadają do grupy bez upustu i płacą 50 proc., 83 proc. lub 100 proc. - komentuje Instytut Energii.
Dodaje, że sposób, w jaki naliczana jest opłata mocowa, premiuje odbiorców o równomiernym dobowym poborze energii elektrycznej i wylicza, że ci o najbardziej płaskim profilu poboru mogą liczyć na obniżkę opłaty nawet o 83 proc.
Instytut Reform wskazuje, że m.in. według KPEiK produkcja energii ze słońca i wiatru ma rosnąć i ocenia, że skala nierynkowych wyłączeń OZE, które już są problemem, będzie rosła.
- Dodatkowo momenty te pokrywają się częściowo z godzinami naliczania opłaty mocowej, premiującej stałe zużycie. Skutek jest paradoksalny: firmy, które chciałyby odciążyć system, absorbując nadwyżki z fotowoltaiki, ponoszą wyższe koszty niż te, które tego nie robią - komentuje Instytut Reform.
Z kolei Forum Energii wylicza, że wskutek ograniczeń pracy fotowoltaiki i wiatraków (curtailment) w 2025 roku do sieci nie trafiło około 1,4 TWh energii z OZE, czyli niemal dwukrotnie więcej niż w 2024 roku.
Podobnie jak Instytut Reform podkreśla, że do curtailmentu dochodzi przede wszystkim w godzinach uznawanych w ustawie o rynku mocy za szczytowe (w komunikatach URE: dni robocze 7.00–21.59) i podał, że w tych godzinach przypadało 84 proc. energii ograniczonej w 2024 roku i 79 proc. w 2025 roku.
- W tym kontekście opłata mocowa, zachęcająca do redukcji poboru właśnie w tych godzinach, działa wbrew sygnałom z rynku energii. W momentach wskazujących na nadwyżkę generacji powinna być ona czasowo znoszona, aby premiować chwilowe zwiększenie zapotrzebowania - oceniło Forum Energii.
Forum Energii podkreśliło, że do wyłączeń OZE z powodów bilansowych dochodzi przede wszystkim w godzinach uznawanych w ustawie o rynku mocy za szczytowe i podało, że na takie godziny przypadało 84 proc. energii ograniczonej w 2024 roku i 79 proc. w 2025 roku. Fot. EAKARAT BUANOI / ShutterstockInstytut Reform w swoim raporcie analizuje cztery alternatywne modele naliczania opłaty mocowej i porównuje je z obecnym mechanizmem na przykładzie trzech hipotetycznych profili zużycia przemysłowego, korzystających z różnych technologii.
Think tank konkluduje, że wszystkie modele zwiększają możliwości elastycznego zarządzania zużyciem energii. Zaznacza, że dotyczy to zarówno zwiększania poboru w okresach wysokiej produkcji z OZE, jak i jego ograniczania w godzinach szczytowego zapotrzebowania na moc w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym (KSE) m.in. dzięki wykorzystaniu magazynów energii.
Przykładowo wariant oparty na modelu funkcjonującym we Włoszech (rodzaj dwustrefowej opłaty) zakłada wyznaczenie z wyprzedzeniem 500–1000 godzin szczytowych (w rozumieniu szczytu poboru w roku) oraz obciążanie ich kilkunastokrotnie wyższą stawką niż poza tym okresem.
- Taki mechanizm daje przemysłowi czytelny sygnał cenowy i nie penalizuje poboru energii w godzinach, gdy OZE produkuje najwięcej -komentuje Instytut Reform.
Jego zdaniem w polskich warunkach reforma opłaty mocowej powinna uwzględnić kilka czynników. Stwierdza m.in., że godziny naliczania opłaty mocowej powinny lepiej odzwierciedlać ryzyko deficytu mocy a także, że należy zlikwidować upust dla odbiorców o płaskim profilu zużycia energii, ale z ochroną firm energochłonnych w okresie przejściowym.
- Likwidacja obecnych preferencji oznaczałaby wzrost kosztów dla odbiorców energochłonnych o płaskim profilu zużycia. Podmioty te są kluczowe dla utrzymania zdolności produkcyjnych w Polsce i Europie. Część z nich ma ograniczone możliwości dostosowania profilu zużycia, m.in. ze względu na wymogi jakościowe produkcji. Dlatego należy zaproponować mechanizmy wsparcia, które kompensowałyby wzrost kosztów energii tym przedsiębiorstwom w okresie przejściowym - podsumowauje Instytut Reform.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Zimą zabraknie prądu? Wiemy, kiedy mogą zacząć się problemy | 0 | 6 | 27-11-2025 |
| 2 | Możliwy zwrot w cenach energii w Polsce. "Są znaki zapytania" | 2 | 6 | 17-03-2026 |
| 3 | Koszty wielkiej reformy wypływają na wierzch. Coraz wyraźniej widać je na rachunkach za prąd | -2 | 7 | 26-02-2026 |
| 4 | Ceny paliw już tak mocno nie wpływają na rachunki za prąd. Nastąpiła kluczowa zmiana | 0 | 5 | 30-01-2026 |
| 5 | Skokowy wzrost kosztu rynku mocy. URE wyjaśnia, skąd wzięła się podwyżka opłat | 0 | 5 | 05-11-2025 |
| 6 | Nadchodzi nowa era rynkowa dla OZE i magazynów energii. „Warto być pierwszym" | 5 | 7 | 04-11-2025 |
| 7 | Trzeci taki przypadek w historii. PSE sięgają po przywołanie rynku mocy | 0 | 5 | 30-06-2026 |
| 8 | Dynamiczne skoki cen energii w 2025 roku. "Polski rynek nie był przygotowany" | 0 | 6 | 24-12-2025 |
| 9 | Polska chce pogodzić się z węglem. Grozi nam kolejny kryzys | 0 | 5 | 29-05-2026 |
| 10 | Zwrot ws. rynku mocy. Pojawiła się dodatkowa furtka | 0 | 5 | 14-01-2026 |