Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Zmiany w przepisach dyscyplinarnych dla nauczycieli przerosły resort edukacji

Дата публикации: 08-07-2026 20:00:00

Według stanu na dzisiaj zapowiedź z marca, że od 1 września 2026 r. zaczną obowiązywać znowelizowane przepisy dyscyplinarne, już dawno przestała być aktualna. Zagrożony może być również termin uchwalenia nowelizacji w IV kwartale br., wskazany w założeniach do projektu przyjętego przez Radę Ministrów, bo tak naprawdę nie wiadomo, co się w tym projekcie znajdzie i czy zmiany uzyskają aprobatę środowiska.

Основное содержимое страницы с новостью.

Według stanu na dzisiaj zapowiedź z marca, że od 1 września 2026 r. zaczną obowiązywać znowelizowane przepisy dyscyplinarne, już dawno przestała być aktualna. Zagrożony może być również termin uchwalenia nowelizacji w IV kwartale br., wskazany w założeniach do projektu przyjętego przez Radę Ministrów, bo tak naprawdę nie wiadomo, co się w tym projekcie znajdzie i czy zmiany uzyskają aprobatę środowiska.

  • Wpisanie założeń do zmian w przepisach dyscyplinarnych na listę prac legislacyjnych rządu niczego nie zmieniło.
  • Projekt utknął w pracach MEN i trudno stwierdzić, kiedy się pojawi.
  • Tymczasem już wiadomo, że nie będzie na niego zgody. Związkowcom założenia do projektu się nie podobają.

Sprawa przepisów dyscyplinarnych to - jak się okazuje - jeden z poważniejszych problemów edukacji. Niby wszyscy wiedzą, że są złe, wiedzą, co należy poprawić na szybko, a co wymaga dłuższych prac, a nic z tego nie wychodzi. Zmiany doraźne, które miały złagodzić nieco obecne przepisy jeszcze w 2024 r., a już na pewno w 2025 r., wciąż są w fazie założeń projektowych, o głębokiej reformie zaś nie ma co mówić.

Rząd przyjął założenia do projektu, na które strona społeczna się nie zgodziła 

W rozmowach o przepisach dyscyplinarnych trwa swoisty impas. Od marca br., kiedy to kierownictwo resortu postanowiło podzielić się ze stroną związkową swoimi wnioskami na temat koniecznych zmian (wynikającymi m.in. z analizy sugestii rzeczników i komisji dyscyplinarnych) w zakresie ustaleń ostatecznego kształtu przepisów, niewiele się zmieniło.

Związkowcy, jeśli chodzi o zasygnalizowane wówczas zmiany, nie ukrywali zadowolenia, wskazując, że właściwie odzwierciedlają one to, co już dawno udało się ustalić. Zastrzegli jednak, że szczegółową opinię przedstawią po przeanalizowaniu tego dokumentu.

No i się okazało, że mała nowelizacja w opinii dwóch związków zawodowych - Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” oraz Wolnego Związku Zawodowego „Forum-Oświata” - jest naprawdę mała i właściwie nie ma sensu jej wprowadzać. Związek Nauczycielstwa Polskiego stwierdził zaś, że nie uwzględnia zmian, na których mu szczególnie zależało - przede wszystkim, by nauczyciel po oczyszczeniu z zarzutów otrzymywał pełne należne mu wynagrodzenie za okres zawieszenia w wykonywaniu zawodu.

Efekt? Związkowcy do przyjętych założeń odnieśli się negatywnie, czego skutkiem było m.in. złożenie do MEN przez KSOiW NSZZ "Solidarność" projektu nowelizacyjnego ustawy, czy też propozycja WZZ usunięcia przepisów dyscyplinarnych z Karty nauczyciela. Niejako w odpowiedzi MEN przedłożyło Radzie Ministrów założenia zmian przepisów dyscyplinarnych w wersji przedstawionej w marcu, które rząd wpisał na listę prac legislacyjnych.

To związkowcom się nie spodobało. Wprawdzie w założeniach projektu wskazano, że jego „celem jest usprawnienie, w tym przyspieszenie, postępowań wyjaśniających oraz postępowań dyscyplinarnych prowadzonych wobec nauczycieli, zwiększenie ich przejrzystości i przewidywalności, a także zapewnienie wyższego poziomu profesjonalizmu i rzetelności tych postępowań.

Jednocześnie nowe przepisy miałyby zapewnić nauczycielom większą ochronę przed nadmierną opresyjnością systemu dyscyplinarnego oraz wzmocnić gwarancje procesowe, w tym prawo nauczycieli do obrony. Projekt zakłada również wzmocnienie ochrony praw i dobra dziecka, jednak według strony społecznej nie uwzględnia większości zgłaszanych przez nią postulatów.

Związkowcy wciąż czekają na dyskusję o przepisach dyscyplinarnych

Nie oznacza to jednak, że strona samorządowa nie chce o tym rozmawiać. Wprost przeciwnie - chce i czeka na tę rozmowę. Zwłaszcza że od spotkania w marcu ministerstwo edukacji nie wyznaczyło jeszcze terminu spotkania, na którym doszłoby do uzgodnienia stanowisk. Trudno więc mówić o jakichś negocjacjach czy ustaleniach, o konsensusie. Co więcej, mimo że dwa spośród trzech związków proponują wyrzucić rozdział 10 Karty nauczyciela do kosza, to jednak są gotowe do rozmów i poprawiania tego, co znalazło się w założeniach do projektu.

- Problem w tym, że nie wiadomo, kiedy spotkanie w tej sprawie się odbędzie i czy w ogóle będzie - mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego „Forum - Oświata”.

A jest o czym dyskutować, bo jak podkreśla - obecnie w podejściu do przepisów dyscyplinarnych występują dwa zupełnie rozbieżne stanowiska: ministerialne, które zmodyfikowało trochę przepisy, ale nie w kluczowych kwestiach, i reprezentowane przez związkowców.   

Dokonaliśmy szczegółowej analizy zarówno tej nieszczęsnej prezentacji, jak i założeń projektu nowelizacji i mamy 18 krytycznych uwag szczegółowych oraz pięć dużych propozycji uzupełniających, które wykraczają poza zakres przedstawianych założeń. Dokonaliśmy analizy w zakresie pociągnięcia do odpowiedzialności rzeczników i składów orzekających w sytuacji łamania prawa, przekraczania uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków

- wskazuje Wittkowicz.

Szczegółów nie chce jednak ujawniać przed przedstawieniem uwag i propozycji kierownictwu resortu edukacji. Zapewnia, że w materiale nie chodzi o generalną uwagę, ale że cały rozdział 10. należy wyrzucić z Karty nauczyciela.

- Nasza przewodnia myśl jest oczywiście taka. Ale wiedząc, że MEN się na to nie zgodzi, w uwagach do przyszłej nowelizacji wykazujemy po prostu, w których miejscach łamane są prawa nauczyciela do obrony, kiedy one są niespójne z innymi przepisami - wyjaśnia.

Dopytywany, co konkretnie się w nich znajduje, stwierdza:

Nasze uwagi generalnie zmierzają do poprawy dwóch obszarów -  po pierwsze, zakładają wzmocnienie pozycji obrończej nauczyciela, czyli przywrócenie tych uprawnień, które wynikają także z innych przepisów prawa, a są systematycznie pomijane przez rzeczników i przez komisje dyscyplinarne.

- Drugi element to inne usytuowanie katalogu kar i pozostałych kwestii. Bardziej chcemy też opisać tryb powoływania komisji dyscyplinarnych. Wziąć te przepisy, które są w Kodeksie postępowania karnego (KPK) i w Kodeksie postępowania administracyjnego (KPA), bo tutaj to jest wolnoamerykanka - wyjaśnia.

Przepisy dyscyplinarne powinny być całkowicie zmienione, ale skoro MEN się na to nie zgadza, to trzeba je poprawić

Niemal identyczne podejście reprezentuje oświatowa Solidarność. 

- Stoimy na stanowisku, że poprawianie rozdziału 10. nie ma sensu, bo w jednym miejscu poprawimy, a w drugim psujemy. I już to widać na przykładzie zapisów dotyczących wizytatorów z kuratorium oświaty, którym MEN chce dać uprawnienia kierowania bezpośrednio do rzecznika wniosków o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sytuacji, kiedy uznają, że w danym obszarze doszło do naruszenia prawa i dobra dziecka. Więc szykują się kolejne opresyjne zapisy - mówi Krzysztof Wojciechowski, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Podkreśla, że takich sytuacji może być więcej, ponieważ „Solidarność” wciąż nie otrzymała propozycji nowych przepisów, które - jak deklaruje ministerstwo - mają być bardzo łagodne. Diabeł będzie jednak tkwił w szczegółach.

- Nie mamy żadnego projektu, nie potrafimy się dokładnie do tego odnieść, a z samych zapowiedzi to wiemy, że wychodzi tylko później bałagan - stwierdza.

I dodaje, że nie taka była umowa:

Umawialiśmy się, że zanim ministerstwo wpisze do wykazu prac legislacyjnych propozycje, to się spotkamy i je omówimy.

Żeby się odnieść do projektu, trzeba go najpierw zobaczyć 

Urszula Woźniak, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, również obawia się, że w projekcie znajdą się przepisy, na które nie ma zgody.

- W założeniach do projektu znalazły się zapisy, które uwzględniają część postulatów, na jakie ZNP zgodziło się w marcu. Ale nie wszystkie i nie ma żadnej pewności, że to, co jest w założeniach, znajdzie się w projekcie - mówi.  

Wskazuje, że związek zgłaszał m.in. postulat, by w przypadku umorzenia sprawy nauczyciel otrzymywał pełne wynagrodzenie, a nie jedynie satysfakcję z uniewinnienia.

- W założeniach i celach rzeczywiście jest to zapisane, ale muszę zobaczyć konkretny przepis w projekcie. Diabeł zawsze tkwi w szczegółach - stwierdza.

Jak dodaje, związek zwracał również uwagę na obecność psychologa podczas składania zeznań przez dziecko. - Jeżeli psycholog ma oceniać, czy dziecko konfabuluje, czy mówi prawdę, to jego opinia stanowi wniosek dowodowy i tak powinna być traktowana. Trzeba to więc jasno zapisać w przepisach, bo inaczej konstrukcja ta pozostanie nieprecyzyjna - wskazuje.

Dopiero gdy zobaczę projekt, będę mogła ocenić, co o nim sądzić. Założenia i cele mogą być szczytne, ale z konkretnych zapisów może się okazać, że to znowu wydmuszka

- konkluduje.

Podkreśla jednocześnie, że do spotkania powinno dojść dopiero wtedy, gdy gotowy będzie projekt przepisów. W przeciwnym razie - jak wskazuje - dyskusja ponownie będzie miała wyłącznie teoretyczny charakter.

Ponieważ termin spotkania wciąż nie jest znany, można się spodziewać, że odbędzie się ono pod koniec sezonu urlopowego.

Nowelizacja przepisów dyscyplinarnych może podzielić los innych ustaw

Co będzie dalej, nietrudno przewidzieć, ponieważ strony najpewniej nie osiągną pełnego konsensusu. Jeśli resort zdecyduje się skierować projekt mimo sprzeciwu strony społecznej - choćby jej części - można się spodziewać, że kolejna nowelizacja regulująca pracę nauczycieli trafi do Prezydenta RP z nieformalną adnotacją „do zawetowania”. A prezydent najpewniej z takiej możliwości skorzysta.

TAGI

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Ostatni rok na awans nauczycieli. Od 2027 r. nowe zasady09.8425-07-2026
2Już wiadomo, kto może uczyć edukacji zdrowotnej. Nowe kwalifikacje nauczycieli od 2026 r.011.4124-08-2026
3Nowe przepisy mają chronić nauczycieli. Związki mówią o „inkwizytorze”09.2520-09-2026
4Nowy obowiązkowy przedmiot wkroczy do szkół. MEN publikuje przepisy011.2308-07-2026
5Nauczyciele zepchnięci na margines. W 2027 r. osiągną historyczne dno010.0201-09-2026
6Nauczyciele mogą zarobić 11 proc. więcej. Rząd już pracuje nad zmianami010.9922-07-2026
7Rewolucja w zwolnieniach lekarskich. Nowe przepisy już obowiązują012.3519-02-2026
8Przewrót w sprzedaży alkoholu w Polsce. Producentów i sklepy czekają duże ograniczenia013.4211-09-2026
9Burza wokół bezpłatnego e-Dziennika. "Kto zapłaci nauczycielom za podwójną pracę?"016.5906-08-2026
10Koniec z coroczną niepewnością. Od 2027 r. ich pensje mogą rosnąć szybciej012.5216-08-2026

Классификация: Информация. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 11.29. Источник: www.portalsamorzadowy.pl.