MEN nie dysponuje konkretnymi danymi o liczbie szkół i uczniów objętych nauką dwuzmianową - przyznał wiceminister Henryk Kiepura w odpowiedzi na pytania posła Marcina Józefaciuka. W nowym roku szkolnym zjawisko to nie będzie też badane. Wiceszef MEN zapewnia jednak, że podejmowane są "działania służące tworzeniu warunków sprzyjających organizacji pracy szkół w systemie jednozmianowym".
MEN nie dysponuje konkretnymi danymi o liczbie szkół i uczniów objętych nauką dwuzmianową - przyznał wiceminister Henryk Kiepura w odpowiedzi na pytania posła Marcina Józefaciuka. W nowym roku szkolnym zjawisko to nie będzie też badane. Wiceszef MEN zapewnia jednak, że podejmowane są "działania służące tworzeniu warunków sprzyjających organizacji pracy szkół w systemie jednozmianowym".
Niezrzeszony poseł Marcin Józefaciuk na początku sierpnia skierował do Ministerstwa Edukacji Narodowej kolejną już interpelację dotyczącą problemu dwuzmianowej nauki w szkołach.
Parlamentarzysta nie ukrywa swojego niezadowolenia z lipcowej odpowiedzi MEN na jego wcześniejszą interpelację w tej sprawie.
Odpowiedź ta potwierdza, że Ministerstwo Edukacji Narodowej nie dysponuje danymi o liczbie szkół i uczniów objętych nauką dwuzmianową, nie opierało tezy o ograniczonej skali zjawiska na odrębnym badaniu ani monitoringu, nie prowadzi prac nad dedykowanym programem inwestycyjnym i nie wskazuje terminu osiągnięcia jednozmianowości
- wylicza Józefaciuk, który sam jest nauczycielem i wicedyrektorem szkoły.
W sierpniowej interpelacji przypomina, że "MEN w kwietniu 2024 informowało, iż prowadzone są analizy skali i przyczyn wielozmianowości, a ewentualne zmiany zostaną poprzedzone szerokimi konsultacjami".
- Po ponad dwóch latach resort nie przedstawił wyników tych prac ani informacji o ich zakończeniu lub zaniechaniu - zaznacza poseł.
Poseł skierowało do MEN aż 12 pytań dotyczących problemu dwuzmianowej nauki w szkołachW najnowszej interpelacji Marcin Józefaciuk wystąpił do resortu edukacji o odpowiedzi na 12 pytań, w tym między innymi:
27 sierpnia br. na pytania posła Marcina Józefaciuka odpowiedział wiceminister edukacji narodowej Henryk Kiepura.
Stwierdzenie, że przypadki organizacji pracy szkół utożsamiane z systemem dwuzmianowym mają charakter ograniczony i nie stanowią zjawiska powszechnego, nie zostało sformułowane na podstawie odrębnego badania statystycznego ani monitoringu prowadzonego przez MEN
- informuje wiceszef resortu edukacji.
Przyznaje, że „ocena ta uwzględniała uwarunkowania organizacyjne funkcjonowania systemu oświaty, w tym fakt, że przypadki organizacji pracy utożsamianej z dwuzmianowością dotyczą przede wszystkim części szkół funkcjonujących w dużych ośrodkach miejskich i ich strefach podmiejskich”.
Henryk Kiepura stwierdza w odpowiedzi, że „MEN nie posługuje się normatywną definicją dwuzmianowości”. - Pojęcie to nie zostało zdefiniowane w przepisach prawa oświatowego i nie zostały w nich również określone kryteria pozwalające na jednoznaczne zakwalifikowanie szkoły jako funkcjonującej w systemie dwuzmianowym - zauważa wiceminister.
Jego zdaniem wskaźnik odnoszący liczbę oddziałów do liczby sal może stanowić jedno z narzędzi pomocniczych służących analizie wykorzystania infrastruktury szkolnej, jednak sam w sobie nie przesądza o faktycznej organizacji zajęć w konkretnej szkole.
MEN: Podejmujemy działania tworzące warunki do pracy szkół w systemie jednozmianowym- Na organizację pracy szkoły wpływają bowiem również m.in. liczba uczniów i nauczycieli, dostępność pomieszczeń przeznaczonych do prowadzenia określonych zajęć oraz sposób ułożenia tygodniowego rozkładu zajęć - dodaje Kiepura.
Ministerstwo Edukacji Narodowej nie będzie prowadzić w roku szkolnym 2026/2027 ogólnopolskiego badania wszystkich szkół podstawowych w zakresie wskazanym w interpelacji
- podaje wiceszef MEN.
Kiepura zapewnia jednak, że „MEN podejmuje działania służące tworzeniu warunków sprzyjających organizacji pracy szkół w systemie jednozmianowym. - Jednocześnie jednozmianowość wszystkich szkół podstawowych nie została określona w obowiązujących przepisach jako cel wyposażony w wartość bazową, mierniki roczne i termin jego osiągnięcia - zaznacza wiceminister edukacji.
- Z tego względu MEN nie może wskazać wartości tych parametrów. Organizacja pracy konkretnej szkoły zależy bowiem od szeregu lokalnych uwarunkowań, w szczególności liczby uczniów, dostępnej infrastruktury i kadry oraz decyzji organizacyjnych podejmowanych na poziomie szkoły i organu prowadzącego - podsumowuje Henryk Kiepura.
TAGI

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.