- Należy uznać za oczywiste, że to, co jest nielegalne offline, czyli w naszym realnym świecie, powinno również być nielegalne online, a więc także w internecie - podkreśla w rozmowie z Portalem Samorządowym wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
- Należy uznać za oczywiste, że to, co jest nielegalne offline, czyli w naszym realnym świecie, powinno również być nielegalne online, a więc także w internecie - podkreśla w rozmowie z Portalem Samorządowym wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka.
Na początku marca br. Koalicja Obywatelska wspólnie z MEN przedstawiły założenia do ustawy, która będzie zakazywała korzystania z mediów społecznościowych dzieciom do 15. roku życia, a już od września 2026 r. uczniowie nie będą mogli korzystać ze smartfonów w szkołach. To dobry kierunek zmian?
Michał Gramatyka, wiceminister cyfryzacji: - Chodzi o dwa osobne wątki. Pierwszy, z którym wyszedł Szymon Hołownia jeszcze podczas kampanii wyborczej do parlamentu w 2023 r., dotyczy zakazu używania smartfonów w szkołach. Taka regulacja jest absolutnie potrzebna.
Dzisiaj w polskim prawie brakuje stosownych przepisów, więc rodzice mogą zażyczyć sobie, żeby dziecko przez cały czas bytności w szkole miało do dyspozycji telefon komórkowy. A tak nie powinno być.
Dlaczego?
- Ponieważ korzystanie ze smartfonów bardzo mocno odrywa uwagę uczniów i generalnie przeszkadza im w nauce. Dlatego dobrze się stało, że po wielu miesiącach kontestowania tego pomysłu Ministerstwo Edukacji Narodowej w końcu doszło do wniosku, że pomysł Polski 2050 jest dobry i MEN zaczęło go popierać.
Natomiast drugie bardzo poważne wyzwanie stanowi kwestia tak zwanego wieku inicjacji cyfrowej, czyli od jakiego wieku dzieci powinny móc korzystać z mediów społecznościowych. Dyskusja na ten temat rzeczywiście wciąż się toczy, zresztą nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej.
Dobrze, że pojawiły się również polskie inicjatywy w tej materii oraz że są poważne osoby, które zaczęły o tym rozmawiać. Mam nadzieję, że obie te ustawy zostaną uchwalone.
Czy jednak stosowanie takich przepisów będzie realne i skutecznie ograniczy tzw. smartfonozę, jeżeli globalne platformy społecznościowe i cyfrowe same nie zaczną respektować własnych regulaminów?
- Rzeczywiście tak się dzieje, że te korporacje stworzyły regulaminy, których nie przestrzegają.
Kiedy na zajęciach z trzecioklasistami w podstawówce zapytałem "Kto z was ma konto na Facebooku?", po chwili zobaczyłem wszystkie ręce w górze... To oznacza, że platformy, które powinny weryfikować wiek swoich użytkowników, same tego nie robią.
One po prostu traktują dzieci, jak paliwo do zarabiania pieniędzy. Zupełnie nie patrzą na to, jak bardzo niszczą psychikę młodych ludzi i jak bardzo te dzieciaki cierpią wskutek kontaktu z treściami umieszczanymi między innymi w mediach społecznościowych.
Podczas ubiegłorocznych konferencji Local-SoMe wskazywał pan, że w Chinach osoby do 18. roku życia mają zakaz używania smartfonów pomiędzy godziną 20.00 a 8.00 rano i nie wolno im korzystać z mediów społecznościowych.
- Chiny - które są państwem autorytarnym, komunistycznym i nadal rządzonym przez jedną partię - rzeczywiście wprowadziły takie reguły. Co więcej, okazało się, iż w tym kraju takie przepisy naprawdę działają.
Jednak nasze wyzwanie polega na tym, że chcielibyśmy podobne reguły wprowadzić w państwie demokratycznym, za zgodą Polek i Polaków, a nie jako coś odgórnego i narzuconego społeczeństwu.
"Prezydent Karol Nawrocki, wetując tę ustawę, sprzeniewierzył się potrzebom polskiego społeczeństwa"Prezydent RP uznał, że to niezawisły sąd - a nie urzędnik czy prokurator - powinien orzekać, jakie treści w internecie są nielegalne i decydować o ich blokowaniu. To główny powód, dla którego Karol Nawrocki zawetował ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Jak więc skutecznie walczyć z fake newsami czy treściami niebezpiecznymi pojawiającymi się w sieci?
- Przede wszystkim należy uznać za oczywiste, że to, co jest nielegalne offline, czyli w naszym normalnym ludzkim świecie, „w realu”, powinno również być nielegalne online, czyli także w internecie.
Prezydent Karol Nawrocki, wetując tę ustawę, sprzeniewierzył się potrzebom polskiego społeczeństwa.
Ta ustawa dawała możliwość skutecznego reagowania państwa wtedy, kiedy ktoś w internecie popełnia przestępstwo. Podkreślam, że tylko wtedy, kiedy w sieci zostało popełnione przestępstwo. Szkoda, że to prezydenckie weto się pojawiło, ale pracujemy nad kolejną propozycją tej samej ustawy.
Warto też zaznaczyć, że w zawetowanej przez prezydenta ustawie w ogóle nie padało określenie fake news. Ponadto nie było tam ani jednego słowa o dozwolonej krytyce. Natomiast w tej ustawie zawarty został szczegółowy katalog siedemnastu konkretnych przestępstw, które po prostu powinny z internetu zniknąć.
Wiceminister cyfryzacji: Nadal będziemy wspierać samorządy w budowaniu bezpieczeństwa cybernetycznegoOd 3 kwietnia 2026 r. obowiązuje znowelizowana ustawa o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa (KSC). Wprowadziła szereg dodatkowych, a zarazem ważnych obowiązków dla jednostek samorządu terytorialnego. Przewiduje też kary dla samorządowców, którzy nie spełnią wymogów tej ustawy. Czy Ministerstwo Cyfryzacji przewiduje wsparcie dla samorządów w zakresie cyberbezpieczeństwa?
- Oczywiście, nadal będziemy wspierać samorządy w budowaniu bezpieczeństwa cybernetycznego.
Na razie szkolimy, a także organizujemy konferencje, na których dokładnie omawiamy i pokazujemy, na czym polegają nowe obowiązki jednostek samorządu terytorialnego, wynikające ze znowelizowanych przepisów o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa.
Najważniejsza jest współpraca wszystkich stron zaangażowanych w ten proces. Samorządy, które będą tworzyć tak zwane SOK-i (Security Operations Center, SOC - red.), czyli zespoły do spraw cyberincydentów, będą premiowane.
Wielu samorządowców bardzo dobrze rozumie wagę tych problemów i już dziś dobrze sobie z nimi radzi. Miejmy nadzieję, że wkrótce inni też świetnie poradzą sobie z nowymi wymogami.
Każdy cyberatak na samorząd powoduje, że świadomość tego rodzaju zagrożeń rośnie, ponieważ bardzo wyraźnie widać, jakie niesie ze sobą realne straty. Jedyną skuteczną odpowiedzią na takie zagrożenia jest odpowiednio zaplanowane i zorganizowanie przygotowanie mechanizmów obrony przed cyberatakami.
Rozmowa została przeprowadzona podczas XVIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Wojna zaczyna się dziś także w sieci. Cyberbezpieczeństwo jest tak ważne, jak czołgi i samoloty | 0 | 8.68 | 16-06-2026 |
| 2 | Koniec z pełnym zaufaniem w internecie. "Dobre czasy już się skończyły" | 0 | 9.07 | 19-06-2026 |
| 3 | Cyber-BHP w samorządach. Pierwsze 60 minut po ataku może zdecydować o wodzie, cieple i szkołach | 0 | 13.98 | 19-06-2026 |
| 4 | Dziś nawet dzwonek do drzwi może być cyberpułapką. Dzięki tym zasadom nie wpuścisz hakera do domu | 0 | 6.4 | 03-07-2026 |
| 5 | GZM chce wyznaczać standardy w cyberbezpieczeństwie i AI. „Musimy równać w górę” | 0 | 9.12 | 18-06-2026 |
| 6 | Człowiek nie jest najsłabszym ogniwem cyberbezpieczeństwa. Jest pierwszą linią ataku i obrony | 0 | 8.09 | 17-06-2026 |
| 7 | Koniec bezkarności w sieci. "Patostreamerzy, wasz czas dobiegł końca" | 0 | 10.38 | 26-06-2026 |
| 8 | Polacy są łatwiejszym celem dla cyberoszustów niż inne nacje. Oto nasza największa słabość | 0 | 8.52 | 03-07-2026 |
| 9 | Cyberatak na MyDr: rusza wymiana certyfikatów do systemu P1 | 0 | 9.28 | 14-08-2026 |