Polskie górnictwo, w tym Jastrzębska Spółka Węglowa, znajduje się w olbrzymich tarapatach. - Nieefektywność polskiego górnictwa narastała przez ostatnie kilkanaście lat. Politycy unikali podjęcia drastycznych decyzji, przesuwając problem kolejnym rządom - komentuje dla WNP Jakub Szkopek. A Paweł Kołodziej, były przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górników JSW, przestrzega, byśmy nie obudzili się w realiach, kiedy na naprawę JSW i ratowanie miejsc pracy może być już za późno.
W niedawnym wywiadzie dla WNP prof. Andrzej Karbownik mówił o tym, że to politycy decydują i będą decydować, co dzieje się w górnictwie.
- A skala problemu jest olbrzymia - podkreślał prof. Karbownik.
Zaznaczył przy tym, że przyjęto niestety najgorsze z możliwych rozwiązań, a zatem zdecydowano się na pokrywanie strat finansowych spółek węglowych z budżetu państwa.
- To błędne i złe rozwiązanie, sprzyjające zaniechaniu jakichkolwiek działań naprawczych, w szczególności restrukturyzacyjnych. Przez to brak jest poprawy sytuacji kryzysowej, co jest wynikiem braku działań zarówno przez ministrów, jak i zarządów spółek węglowych. Bardzo źle to postrzegam - przyznał prof. Andrzej Karbownik.
Bez woli politycznej nie da się przeprowadzić restrukturyzacji górnictwaJego zdaniem przede wszystkim musi być wola polityczna, aby przeprowadzić restrukturyzację górnictwa. A jeżeli taka wola polityczna się już pojawi, to potrzebny jest porządny program restrukturyzacji.
- Niestety żadnego takiego programu obecnie nie ma, bowiem zaczęto od zmian w ustawie o funkcjonowaniu górnictwa. Poza tym potrzebni są odpowiedni ludzie - menedżerowie i pieniądze na sfinansowanie programu - zaznaczył prof. Andrzej Karbownik i dodał, że inaczej nie da się przeprowadzić restrukturyzacji sektora węglowego.
Prof. Andrzej Karbownik niedawno zrezygnował z szefowania radzie nadzorczej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zapytany o to, co czeka Jastrzębską Spółkę Węglową, odparł wprost: nie wiem.
- Sam zadaję sobie pytanie, jak jej problem zostanie rozwiązany. Są ogromne straty finansowe i narastające zadłużenie. Zachodzi podstawowe pytanie: jaką receptę na to mają politycy i zarząd spółki - zaznaczył prof. Karbownik. - Jak dotąd zasypywano dziurę finansową poprzez sprzedaż spółek, poprzez sprzedaż węgla ze zwałów, poprzez pożyczanie środków z Agencji Rozwoju Przemysłu. Jest też pytanie: skąd dalej pożyczać pieniądze? Powinno być na odwrót: najpierw trzeba restrukturyzować skutecznie spółkę przy wsparciu finansowym, a potem pokrywać ewentualne straty - podkreślił prof. Andrzej Karbownik.
Wskazał również, że przyczyną jego rezygnacji z szefowania radzie nadzorczej JSW było to, co dzieje się w spółce oraz jaki model restrukturyzacji minister aktywów państwowych przyjął dla niej, a zarząd go realizuje.
Nieefektywność polskiego górnictwa narastała przez ostatnie kilkanaście lat- Prof. Andrzej Karbownik w wywiadzie dla portalu WNP stawia twarde tezy dotyczące problemów sektora górniczego - zaznacza Jakub Szkopek, analityk Erste Securities. - Są one oczywiście zgodne z logiką rynku wydobywczego, ale to nie zmienia faktu, że nieefektywność polskiego górnictwa narastała przez ostatnie kilkanaście lat. Politycy unikali podjęcia drastycznych decyzji, przesuwając problem kolejnym rządom - podkreśla nasz rozmówca.
Wskazuje przy tym na problemy Jastrzębskiej Spółki Węglowej, której kopalnie wydobywają przede wszystkim węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali.
- Trzeba pamiętać, że jeszcze w 2022 r. JSW wypracowała ponad 10 mld zł EBITDA (zysk przed odsetkami, podatkami i amortyzacją - przyp. red.), a w połowie 2023 r. na kontach spółki znajdowało się ponad 13 mld zł środków pieniężnych - przypomina Jakub Szkopek. - W latach 2020-2023 średnie wynagrodzenie pracownika w grupie JSW wzrosło o ponad 60 proc., a kolejne zarządy w obliczu zadeklarowanych wcześniej gwarancji zatrudnienia miały ograniczoną możliwość ingerencji w koszty zatrudnienia. Gdy ceny węgla koksowego spadły, a złoty umocnił się względem dolara, sytuacja finansowa zaczęła się pogarszać - dodaje Jakub Szkopek.
I zwraca uwagę, że ostatnio spółka wpadła w jeszcze większe tarapaty.
- Pod koniec pierwszego kwartału 2026 r. zadłużenie netto wzrosło do ponad 2 mld zł, a JSW znalazła się na krawędzi utraty płynności - podkreśla Jakub Szkopek. - Wówczas rozpoczęły się negocjacje ze związkami zawodowymi, ale ingerencja polityków osłabiła pozycję negocjacyjną kierownictwa, uniemożliwiając głęboką restrukturyzację kosztów - ocenia Jakub Szkopek.
Lepsze otoczenie rynkowe powiewem optymizmu dla JSWPozytywne jest natomiast to, że ostatnio nieco poprawiły się realia rynkowe, co może być pomocne dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
- Powiewem optymizmu jest to, że JSW w drugim kwartale 2026 r. zacznie odczuwać lepsze otoczenie rynkowe, co powinno przełożyć się na niskie kilkaset mln zł EBITDA za drugi kwartał - mówi Jakub Szkopek. - Ceny australijskiego węgla koksowego, będące benchmarkiem dla JSW, kształtują się obecnie na poziomie powyżej 245 dolarów za tonę. I to dobrze wróży Jastrzębskiej Spółce Węglowej na kolejne kwartały - zaznacza Jakub Szkopek.
Paweł Kołodziej, były przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej, przyznaje, że sytuacja JSW jest obecnie bardzo trudna.
- I nie widać rozwiązania tej sytuacji, które miałoby przynieść poprawę i doprowadzić tę spółkę do rentowności - mówi portalowi WNP Paweł Kołodziej. - Wydaje się, że czas decyzji, co dalej z JSW, mija. W związku z tym należy oczekiwać bardzo pilnych działań ze strony właściciela, o które to działania od długiego czasu apelują reprezentatywne organizacje związkowe działające w JSW. Bez wsparcia instytucji państwowych, takich jak między innymi Agencja Rozwoju Przemysłu, JSW sama sobie nie poradzi - dodaje Paweł Kołodziej.
Podkreśla przy tym, że czas biegnie bardzo szybko. A niepokój o losy spółki gwałtownie narasta.
"W długim terminie przetrwają tylko kopalnie o najniższych kosztach wydobycia"- Obyśmy niebawem nie obudzili się w innej rzeczywistości, kiedy na naprawę JSW i ratowanie dziesiątek tysięcy miejsc pracy może być już za późno - ostrzega Paweł Kołodziej.
Generalnie polskie górnictwo węgla kamiennego ma olbrzymie problemy. Jakub Szkopek wskazuje, że polskie spółki górnicze stoją dziś przed podwójnym wyzwaniem: dekarbonizacją gospodarki oraz malejącym popytem na węgiel energetyczny i koksowy.
- Prawo ekonomii jest bezlitosne: w długim terminie przetrwają tylko kopalnie o najniższych kosztach wydobycia. Państwowa ingerencja w sektor wydłuża ten proces i zwiększa ryzyko. Nawet dobrze zarządzane kopalnie, jak Bogdanka, mogą w perspektywie średnioterminowej napotkać poważne trudności - przewiduje Jakub Szkopek. - Skuteczne wyjście z kryzysu wymaga konsolidacji zakładów, wzrostu mechanizacji i obniżenia kosztów jednostkowych. Opóźnianie tych procesów jest krótkowzroczne i może nieodwracalnie zaszkodzić tysiącom pracowników sektora - konkluduje Jakub Szkopek.