Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Dla kredytobiorców jeszcze nie wszystko stracone. Banki nie mogą odetchnąć z ulgą

Дата публикации: 26-03-2026 16:50:38

Wyrok TSUE nie zamyka dyskusji o kredytach opartych na WIBOR – przeciwnie, ujawnia kolejne wątpliwości dotyczące obowiązków informacyjnych banków, ryzyka po stronie konsumentów i potencjalnych konsekwencji prawnych. - Ocena umów kredytowych nie będzie automatyczna, ale w wielu przypadkach nieważność nadal pozostaje realnym scenariuszem – uważa Agnieszka Sobczyk, radca prawny KL&Legal.

Основное содержимое страницы с новостью.

  • Wyrok TSUE nie rozstrzyga fundamentalnych problemów związanych z ryzykiem zmiennego oprocentowania i obowiązkami informacyjnymi banków – wskazuje Agnieszka Sobczyk.
  • - Uproszczenie sporu do samego wskaźnika pomija jego istotę: przejrzystość, równowagę stron i realną możliwość oceny skutków umowy przez kredytobiorcę – podkreśla.
  • Spór o kredyty (zarówno hipoteczne, jak i konsumenckie) dopiero się rozwija, a linia orzecznicza wciąż się kształtuje.

Polemizując ze stanowiskiem Wojciecha Wandzela wyrażonym w tekście „Banki nie muszą się już bać. Trybunał rozwiał nadzieje kredytobiorców”, nie sposób zgodzić się z tezą, że banki mogą być już spokojne.

TSUE w wyroku z lutego 2026 r. odnosił się do WIBOR po wprowadzeniu rozporządzenia BMR ( rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 z dnia 8 czerwca 2016 r. w sprawie indeksów stosowanych jako wskaźniki referencyjne w instrumentach finansowych i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych - przyp. red.) i przejęciu nadzoru nad przygotowywaniem wskaźnika przez GWP Benchmark. Zakres pytania nie obejmował jednak ani kwestii wystawienia konsumenta na wieloletnie ryzyko zmiany oprocentowania, ani braku informacji o historycznych danych WIBOR, ani skutków wysokiego oprocentowania w długoletnim kredycie hipotecznym spłacanym w ratach równych.

Dyrektywa 2014/17 wprost przewiduje, że przy zmiennej stopie, gdy brak górnego limitu, bank powinien przedstawić scenariusz oparty na najwyższej stopie z ostatnich 20 lat. Taka symulacja ma pokazać skrajny, historycznie uzasadniony scenariusz. Nie można przy tym ograniczać się do stwierdzenia, że górną granicą są odsetki maksymalne, bo te również są zmienne. Formularz ESIS (European Standardised Information Sheet, czyli Europejski Znormalizowany Arkusz Informacyjny - przyp. red.) miał wyjaśniać mechanizm oprocentowania, przedstawiać symulacje i wskazywać, że limit odsetek nie jest faktycznie stały.

Obowiązki informacyjne i realna ocena ryzyka

Nie można też twierdzić, że standardem była wyłącznie formuła marża plus WIBOR, skoro funkcjonowały już kredyty ze stałym oprocentowaniem. Ocena naruszeń i ewentualna nieważność nie będzie automatyczna, choć nie można jej wykluczyć, jeśli konsument nie mógł ocenić skutków ekonomicznych umowy.

Przedmiotem odrębnego zapytania pozostaje WIBOR sprzed wprowadzenia BMR, gdy ustalał go podmiot prywatny według własnych reguł, które mogły się zmieniać i były podatne na manipulacje. Wprowadzenie BMR miało to ryzyko ograniczyć, co pokazuje, że problem nie jest zamknięty. Sprowadzanie sporu wyłącznie do wskaźnika nie oddaje jego złożoności.

Klauzula odsetkowa podlega kontroli pod kątem abuzywności, jeśli jest sformułowana niejednoznacznie, a skutkiem nieuczciwości zasad zmiany oprocentowania może być nieważność.

Sankcja kredytu darmowego – potencjał wciąż niedoszacowany

Zgodzić się należy, że sprawy sankcji kredytu darmowego nie weszły jeszcze „na salony”, choć ich potencjał jest duży. Skala błędów banków była znacząca, a orzecznictwo – jak w sprawach frankowych – dopiero się kształtuje. Dla odwrócenia trendu potrzebna jest edukacja i pogłębiona analiza. Również po stronie reprezentantów konsumentów widać uproszczenia, sprowadzające problem do haseł takich jak „skredytowanie prowizji”. Tymczasem właśnie teraz, gdy kształtuje się linia orzecznicza, szczegółowa argumentacja ma kluczowe znaczenie. Pomocne byłoby sięgnięcie do orzecznictwa TSUE nie tylko na tle dyrektywy 2008/48, ale także 87/102/EWG.

Spór o stare umowy kredytowe dopiero się zaczyna

W kredytach konsumenckich rynek nadal nie docenia potencjału umów sprzed 2011 r., które są wciąż spłacane. Dla kredytów do 80 tys. zł udzielanych przed 17 grudnia 2011 r. nie ma jednoznacznego ograniczenia rocznego od wykonania umowy, a i to budzi wątpliwości w świetle wyroku TSUE C-485/19. Trybunał wskazał, że przedawnienie należy oceniać nie tylko przez długość terminu, lecz także przez zasady jego biegu. System ochrony konsumenta opiera się na założeniu, że termin nie zaczyna biec, dopóki kredytobiorca nie wie o naruszeniu. Teza o rocznym terminie liczonym od wykonania umowy wydaje się więc nadmiernie restrykcyjna i niezgodna z celem dyrektywy. Tym bardziej że nawet Związek Banków Polskich wskazywał, iż termin należy liczyć od wykonania wszystkich zobowiązań przez obie strony.

Nowe regulacje i ryzyko rozbieżnych wyroków

Nowa regulacja różnicująca sankcje – od pełnej darmowości po ich uznaniowość – budzi zastrzeżenia. Po pierwsze, przez lata wymagano, by warunki zmiany opłat i prowizji były na tyle jasne, by konsument mógł ocenić skutki umowy. Naruszenie skutkowało sankcją kredytu darmowego, a dziś bank ma tracić tylko część zysku. Po drugie, w warunkach przeciążenia sądów to właśnie sądy będą oceniać skutki naruszeń, co zwiększa ryzyko rozbieżnych wyroków.

Nie przekonuje też argument o ograniczeniu dostępności kredytów z powodu ryzyka prawnego. Problemem pozostaje raczej ograniczony popyt, zwłaszcza w sektorze przedsiębiorstw. Nawet wzrost kredytów hipotecznych nie eliminuje nadpłynności sektora bankowego, co wymaga interwencji Narodowego Banku Polskiego.

Banki płacą za błędy przeszłości

Rzecz jednak w tym, że sektor bankowy ponownie płaci za błędy przeszłości. Przez lata bagatelizowano brak przejrzystości i nieprecyzyjne zasady zmiany opłat i prowizji. Z drugiej strony brak rzetelnej realizacji obowiązków informacyjnych, które miały wyrównywać pozycję konsumenta wobec profesjonalisty, musi rodzić konsekwencje dla banków. Rzetelna informacja, podkreślana także przez Trybunał Konstytucyjny, ma kluczowe znaczenie – pozwala zrozumieć ryzyko, funkcję i konsekwencje umowy. W praktyce nie została jednak w pełni wdrożona. A w relacjach dotyczących skomplikowanych produktów finansowych to właśnie ona powinna być fundamentem.

©

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Senat, SAFE i kryptowaluty. Prawne napięcia tygodnia i miliardy na stole010.8414-02-2026
2Sąd Najwyższy uznał cła Trumpa za nielegalne. A co z już zapłaconymi? Stawką są miliardy dolarów010.426-02-2026
3UOKiK z policją wszedł do BIK i trzech banków. Chodzi o scoring milionów Polaków07.2309-08-2026
4Chaos na rynku kryptowalut dopiero się zacznie. Mogą być problemy z wypłatą pieniędzy07.9430-06-2026
5Rewolucyjne zmiany w roszczeniach. "Przedsiębiorcy muszą przygotować się na okres niepewności"09.3228-07-2026
6Czy Pfizer może dowolnie ściągać pieniądze z Polski? Ten spór wykracza poza szczepionki08.4517-07-2026
7ЦБ рекомендовал банкам принимать досрочный возврат кредита независимо от внесенной суммы0006-08-2020
8За аффилированными не занимать // Верховный суд определит очередность выплат кредиторам обанкротившегося банка «Югра»08.1504-08-2026
9ВС защитил право кредиторов взыскать убытки после продажи требований в банкротстве08.4827-07-2026
10Верховный суд встал на сторону банков в споре о банкротстве заемщика01003-08-2026

Классификация: Экономика. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 10. Тональность: 0. Информативность: 9.03. Источник: www.wnp.pl.