Rząd zrobił ważny krok w stronę budowy gigafabryki AI w Polsce. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął uchwałę o zaangażowaniu państwa w ten projekt. W pierwszej fazie budżet ma wydać 100 mln euro na zakup mocy obliczeniowej. W grze jest inwestycja ICT warta około 3 miliardów euro. - To kluczowy projekt dla Polski – podkreślają przedstawiciele resortu cyfryzacji.
W rządzie jest zgoda co do finansowania gigafabryki AI.
- Stały Komitet Rady Ministrów przyjął uchwałę w sprawie zagwarantowania dostępu do gigafabryki na terenie Polski – poinformował wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w czwartek 9 lipca na spotkaniu poświęconym tej inwestycji. - Polska deklaruje zaangażowanie w wysokości około 100 milionów euro. To jednoznaczny sygnał, że taki dokument został uzgodniony przez wszystkie ministerstwa – podkreślił.
Teraz tę uchwałę musi jeszcze formalnie przyjąć Rada Ministrów. Pieniądze sfinansują zakup mocy obliczeniowej z polskiej gigafabryki AI w pierwszej fazie jej funkcjonowania. Jak dodał Zbigniew Piątek, naczelnik Wydziału Inwestycji w Nowe Technologie w Departamencie Badań i Innowacji Ministerstwa Cyfryzacji, w drugiej fazie dojdzie około 400 milionów euro.
Polska chce się ubiegać o średnią gigafabrykę na 75 tysięcy kart GPU- Możemy wskazać z wysokim prawdopodobieństwem, że Polska będzie uczestniczyła w inicjatywie gigafabryk sztucznej inteligencji wraz z innymi kilkoma państwami członkowskimi Unii Europejskiej – powiedział Dariusz Standerski. Dodał, że widzi potencjał do współpracy w tej dziedzinie z 6-7 państwami członkowskimi. Nie podał jednak, o które chodzi.
Gigafabryki AI to największy unijny projekt infrastruktury cyfrowej. W państwach członkowskich powstanie siedem gigafabryk AI (początkowo była mowa o pięciu), zapewniających moc obliczeniową do rozwoju, trenowania i wdrażania modeli sztucznej inteligencji. Planuje się cztery gigafabryki średniej skali (tj. co najmniej 75 tys. GPU - procesorów graficznych) oraz trzy projekty dużej skali (tj. co najmniej 100 tys. GPU).
Jak informowali w czwartek przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji, Polska chce się ubiegać o średnią gigafabrykę. Koszt jej budowy wyniesie około 3 miliardy euro, a wsparcie publiczne może sięgnąć 1 miliarda euro. Połowę tego wsparcia - w formie zakupów mocy obliczeniowej - wybranym projektom zapewni Komisja Europejska w ramach inicjatywy InvestAI. Resztę - państwa, w których znajdzie się gigafabryka.
W unijnym przetargu będą startować konsorcja przedsiębiorcówPolska gigafabryka początkowo miała powstać w ramach publiczno-prywatnego partnerstwa, obejmującego też Litwę, Łotwę, Estonię oraz Czechy. Wniosek partnerstwa na „Baltic AI GigaFactory” został złożony w czerwcu 2025 roku.
Jednak pod koniec 2025 roku Komisja Europejska zmieniła koncepcję budowy gigafabryk w UE, odbierając państwom członkowskim możliwość bezpośredniego ubiegania się o gigafabrykę. W unijnym przetargu będą startować konsorcja przedsiębiorców. Państwa mogą tylko wspierać inwestycje i zapewnić popyt na moc obliczeniową.
- Wartość zakupów publicznych w przypadku jednego projektu nie może przekroczyć 34 procent – wskazuje Aleksandra Tomaszewska, dyrektorka departamentu badań i innowacji w Ministerstwie Cyfryzacji.
Oprócz państw członkowskich moc obliczeniową gigafabryk będzie też kupowała Komisja Europejska. Zamawiającym w imieniu sektora publicznego będzie EuroHPC – tj. europejskie partnerstwo publiczno-prywatne w zakresie obliczeń wielkiej skali (z ang. European High-Performance Computing Joint Undertaking).

Po zmianie koncepcji budowy unijnych gigafabryk dość długo trwały prace nad konkretnymi zasadami wyboru projektów. Jak podał wiceminister Standerski, państwa członkowskie w ostatnich dniach doszły w końcu do porozumienia w tej sprawie.
- Kolejne etapy po stronie państw członkowskich to podpisywanie wspólnych zasad w zakresie zamówienia i deklaracja zaangażowania finansowego – stwierdza Dariusz Standerski. - Następny krok należy do przedsiębiorców, którzy od momentu ostatecznego ukształtowania się listy państw członkowskich uczestniczących w inicjatywie będą tworzyć konsorcja – dodaje.
To właśnie konsorcja wystartują w unijnym przetargu na siedem gigafabryk AI. Resort cyfryzacji spodziewa się, że przetarg zostanie ogłoszony po 20 lipca. Ma potrwać 15 tygodni.
- Rola państwa ograniczy się teraz do udzielania równego wsparcia informacyjnego wszystkim, którzy będą go potrzebowali – mówi wiceminister Standerski.
Po zbudowaniu infrastruktury udział państwa sprowadzi się zaś do zakupu mocy obliczeniowej, czyli gwarantowaniu popytu w pierwszych pięciu latach funkcjonowania gigafabryki.

Unijny harmonogram przewiduje, że usługi gigafabryki AI muszą ruszyć najpóźniej po 18 miesiącach od podpisania umowy na jej budowę z konsorcjum firm.
- Gigafabryka będzie dochodzić do docelowej skali stopniowo – zaznacza Aleksandra Tomaszewska. Spodziewa się, że umowy będą podpisywane na początku przyszłego roku. - Więc w okolicach 1 lipca 2028 roku muszą ruszyć usługi gigafabryki – mówi.
Jak dodaje, unijne zasady nie ograniczają gigafabryki AI do jednej lokalizacji. - Możemy zrobić model rozproszony w ramach kraju, ale też możemy tworzyć projekt międzynarodowy z ośrodkami w kilku państwach. O tym zadecyduje konsorcjum biznesowe. Natomiast jest wymóg, aby przynajmniej jedna lokalizacja osiągnęła docelowo wielkość 75 tysięcy kart – stwierdza Aleksandra Tomaszewska.
Jak podkreśla, gigafabryka AI o wartości około 3 miliardów byłaby największą inwestycją ICT w Polsce.
- Sztuczna inteligencja to infrastruktura krytyczna XXI wieku i Polska ma szansę stać się jednym z europejskich liderów jej rozwoju – mówi Aleksandra Tomaszewska. Jak wyjaśnia, aby budować i rozwijać w Polsce sztuczną inteligencję, musimy rozwijać różne elementy stosu technologicznego, w tym infrastrukturę obliczeniową.
- W tym kontekście projekt gigafabryk może być kluczowym projektem dla Polski – podkreśla. - Polska może i powinna być regionalnym centrum AI. To największy rynek Europy Środkowo-Wschodniej, mamy blisko 38 milionów konsumentów, mamy naturalną skalę popytu na usługi sztucznej inteligencji – argumentuje Aleksandra Tomaszewska.