Spotkanie samorządowców z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz GDOŚ nie przyniosło przełomu w sporze dotyczącym uzgadniania planów ogólnych. Resort zapowiedział analizę problemu, jednak konkretne rozwiązania mają zostać przedstawione dopiero w ciągu dwóch tygodni. Tymczasem samorządowcy szacują wysokość odszkodowań, które mogą być zmuszeni wypłacić, jeśli rząd nie podejmie działań.
Spotkanie samorządowców z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju i Technologii oraz GDOŚ nie przyniosło przełomu w sporze dotyczącym uzgadniania planów ogólnych. Resort zapowiedział analizę problemu, jednak konkretne rozwiązania mają zostać przedstawione dopiero w ciągu dwóch tygodni. Tymczasem samorządowcy szacują wysokość odszkodowań, które mogą być zmuszeni wypłacić, jeśli rząd nie podejmie działań.
Ministerstwo Rozwoju i Technologii oraz Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska zapowiedziały, że przeanalizują problem uzgadniania projektów planów ogólnych, w tym kwestionowania ujęcia w nich obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Podczas spotkania nie zapadły jednak żadne konkretne ustalenia.
- taki wniosek płynie po spotkaniu samorządowców z resortem i GDOŚ, zorganizowanym w środę 15 lipca.
Samorządowcy oczekują na konkretne odpowiedzi w ciągu najbliższych dwóch tygodniSpotkanie zorganizowano w odpowiedzi na alarm samorządowców, którzy wskazują, że część regionalnych dyrekcji ochrony środowiska utrudnia uchwalanie planów ogólnych gmin. Problem dotyczy sytuacji, w których RDOŚ kwestionuje ujęcie w projektach planów ogólnych zapisów obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Bez uzgodnienia z RDOŚ gmina nie może rozpocząć konsultacji społecznych nad projektem planu ogólnego.
Jak przekazał Portalowi Samorządowemu Jacek Brygman, wójt gminy Cekcyn i wiceprzewodniczący zarządu ZGW RP, samorządowcy oczekują, że obowiązujące miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego nie będą kwestionowane, a procedura uzgadniania projektów planów ogólnych zostanie przyspieszona.
Podczas spotkania w środę (15 lipca) samorządowcy ponownie zaoponowali przed zmianą już obowiązujących planów miejscowych wskutek uchwalania planów ogólnych. Podkreślali, że zgodnie z założeniami reformy planowania przestrzennego miały one zostać automatycznie uwzględnione w planach ogólnych.
Byliśmy przekonani, że Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, uzgadniając projekt, będzie brała pod uwagę wyłącznie nowe tereny przeznaczone w planach ogólnych pod zabudowę, a nie obszary uzgodnione już kilka lat wcześniej.
- mówi Jacek Brygman.
Gmina będzie wypłacała odszkodowania za zmniejszenie wartości działekSzczególnie trudna sytuacja dotyczy gmin, w których RDOŚ oczekuje wyłączenia części terenów z planu ogólnego, mimo że są one objęte obowiązującymi planami miejscowymi.
- Największy problem polega na tym, że kwestionowane jest przeznaczenie terenów obowiązujące w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego od 2004 roku. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska uznała, że wiele obszarów przeznaczonych pod zabudowę zarówno w obowiązującym planie miejscowym, jak i w projekcie planu ogólnego, powinno zostać usuniętych ze względu na występujące tam siedliska. Oznaczałoby to brak możliwości zabudowy na terenach, na których była ona dopuszczalna przez ponad 20 lat. Chcielibyśmy zachować ich dotychczasowe przeznaczenie i nadal umożliwiać na nich zabudowę - mówi Ewa Dziargas, sekretarz gminy Rajcza.
Jak dodaje, gmina nie zgadza się z takim podejściem, ponieważ - jej zdaniem - nie ma ono podstawy prawnej. Problemem będzie również wyjaśnienie mieszkańcom, dlaczego tracą możliwość zabudowy swoich działek. Wielu z nich kupowało je z myślą o tym, że w przyszłości domy wybudują tam ich dzieci lub wnuki.
Największe kontrowersje budzi kwestia odszkodowań. Nie stać nas na wypłatę tak wysokich kwot. Z wyliczeń naszego urbanisty wynika, że potencjalne roszczenia mogą sięgnąć około 1,4 mld zł
- mówi Dziargas.
Gmina Rajcza przygotowała drugą wersję projektu planu ogólnego, w której ograniczyła obszary przeznaczone pod zabudowę, i ponownie przekazała dokument do uzgodnienia. Samorząd liczy, że pozwoli to pogodzić możliwość zabudowy z ochroną siedlisk.
- Dotychczas możliwa była zabudowa od 40 do 60 proc. terenu. Teraz mogłoby to być 30 proc. - uważa sekretarz gminy.
Chociaż ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym nie przewiduje odszkodowań za uchwalenie planów ogólnych, to odszkodowania będą się należały po uchwaleniu planów miejscowych objętych planem ogólnym, jeśli działka straci na wartości. Do wypłaty odszkodowań zostanie zmuszona, gdy zmieni plan miejscowy, a przez zmianę tego miejscowego planu działki tracą status działek inwestycyjnych. Wysokość wypłacanych odszkodowań za działkę może wynosić kilkadziesiąt lub kilkaset tysięcy złotych, w zależności od położenia, powierzchni i rodzaju działki
- tłumaczy wójt Jacek Brygman.
I dodaje, że w ramach reformy planowania przestrzennego resort rozwoju nie zapewnił gminom środków na ewentualne odszkodowania. Oznacza to, że musiałyby ponosić je ze swojego budżetu.
Przez uzgodnienia gminy nie zdążą z uchwaleniem planów ogólnych do końca sierpnia 2026 r.Samorządowcy podkreślają, że poślizg związany z uzgodnieniami oznacza konieczność kosztownych zmian planów miejscowych, wydłuża procedury i może uniemożliwić uchwalenie planów ogólnych do końca sierpnia 2026 r.
Brak uzgodnienia projektu planu ogólnego z RDOŚ uniemożliwia rozpoczęcie obowiązkowych konsultacji społecznych, co dodatkowo zmniejsza szanse na dotrzymanie ustawowego terminu. Jeśli po uzgodnieniach dokument będzie przewidywał znaczne ograniczenia inwestycyjne dla części terenów, radni mogą również odmówić jego przyjęcia.
Gminy mają czas na uchwalenie planów ogólnych do 31 sierpnia. Polska zobowiązała się, że do tego terminu dokumenty przyjmie 50 proc. samorządów.
- Mamy duże obawy co do tego, czy 50 proc. gmin uchwali plany ogólne do końca sierpnia. Naszym zdaniem termin powinien zostać po raz kolejny przesunięty, przynajmniej do końca roku, wraz z jednoczesnym przesunięciem terminu rozliczania refundacji z KPO - mówi Jacek Brygman.
Konsekwencje opóźnień mogą być poważne. Jeśli gminy nie uchwalą i nie opublikują planów ogólnych do końca sierpnia, mogą utracić dofinansowanie z KPO (zwykle od 100 do 200 tys. zł). Brak uchwalenia w tym terminie planów ogólnych doprowadzi także do sytuacji, że po 31 sierpnia na terenach bez miejscowych planów nie będzie można wydawać decyzji o warunkach zabudowy.
Ustalenia dawnych planów nie mogą automatycznie przesądzać o kształcie nowych dokumentów planistycznychGDOŚ w odpowiedzi na pytania Portalu Samorządowego przekazał, że wiele obowiązujących miejscowych planów zagospodarowania powstało przed wyznaczeniem obszarów Natura 2000 i nie uwzględnia obecnej wiedzy o środowisku, a ustalenia dawnych planów nie mogą automatycznie przesądzać o kształcie nowych dokumentów planistycznych, jeżeli nie odpowiadają aktualnym uwarunkowaniom środowiskowym. Przepisy krajowe i unijne wymagają natomiast uwzględniania aktualnych uwarunkowań przyrodniczych oraz ochrony obszarów Natura 2000.
Z tego powodu RDOŚ mają obowiązek ponownie oceniać projekty planów ogólnych, nawet jeśli wcześniej uzgadniały miejscowe plany dla tych terenów. Jednocześnie GDOŚ zastrzega, że obowiązek uzgadniania dotyczy tylko gmin, na których terenie występują określone formy ochrony przyrody.
Według danych GDOŚ do końca czerwca 2026 r. RDOŚ uzgodniły 1201 z 1505 projektów planów ogólnych, co w ocenie GDOŚ nie potwierdza tezy o systemowym blokowaniu reformy ani realizacji kamienia milowego KPO.
Takiej odpowiedzi GDOŚ udzielił nie tylko Portalowi Samorządowemu, ale także samorządowcom podczas spotkania w środę 15 lipca.
Aby uniknąć zarzutów związanych ze zbyt długim trwaniem procedur, GDOŚ zachęca gminy do wcześniejszych, nieformalnych konsultacji z RDOŚ przed złożeniem projektu do uzgodnienia. Według Dyrekcji mogłoby to ograniczyć liczbę późniejszych uwag i usprawnić cały proces. Jednocześnie GDOŚ podkreśla, że inicjatywa w tym zakresie powinna należeć do samorządów.
Liczba złożonych wniosków wzrosła dziesięciokrotnie. Poszło za tym zwiększenie zatrudnieniaGDOŚ tłumaczyła wcześniej samorządowcom, że wzrostowi liczby spraw związanych z uzgadnianiem projektów planów ogólnych nie towarzyszyło zwiększenie zatrudnienia w regionalnych dyrekcjach ochrony środowiska.
Dziwi to wójta Brygmana, który podkreśla, że w jego gminie - w związku z reformą planowania przestrzennego - zwiększono zatrudnienie o dwa etaty. Wskutek reformy sama liczba wniosków o wydanie "wuzetek" w gminie Cekcyn zwiększyła się ze 120-140 rocznie do 1400 wniosków w 2025 r.
- Nie wyobrażam sobie, by regionalne dyrekcje wykonywały tak znacznie większy zakres pracy w niezmienionym składzie osobowym. Powinny odpowiednio wcześniej wystąpić o zwiększenie budżetu na nowe stanowiska - podsumowuje.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Nowy problem z planami ogólnymi. Gminy mogą stracić pieniądze z KPO | 0 | 8.49 | 10-07-2026 |
| 2 | Narasta spór o plany ogólne. Gminy boją się strat, GDOŚ pokazuje liczby | 0 | 13.14 | 15-07-2026 |
| 3 | Więcej czasu na plany ogólne. Resort zdradza, co z finansowaniem | 0 | 7.35 | 12-06-2026 |
| 4 | Posypały się skargi na plany ogólne. Sądy biorą pod uwagę jedną rzecz | 0 | 8.94 | 11-06-2026 |
| 5 | Koniec pośpiechu przy planach ogólnych. Rząd upraszcza ważne procedury | 0 | 8.89 | 12-06-2026 |
| 6 | Zmiany w rozliczaniu planów ogólnych. Resort rozwoju chce uprościć formalności | 0 | 7.42 | 23-06-2026 |
| 7 | Lawina wniosków o przekształcenie działek. Właściciele chcą zdążyć przed 31 sierpnia | 0 | 11.52 | 14-07-2026 |
| 8 | Chaos reklamowy nadal pochłania przestrzeń w miastach. Resort szykuje raport | 0 | 7.9 | 09-07-2026 |
| 9 | Zmiany w planowaniu przestrzennym. Resort rozwoju wydłuża okres przejściowy | 0 | 10.35 | 24-06-2026 |
| 10 | Budowy na nowych zasadach. Szykują się ułatwienia w przepisach planistycznych | 0 | 7.3 | 23-07-2026 |