Przez lata miliony widzów znały go jako troskliwego Charlesa Ingallsa z „Domku na prerii”. Prywatnie robił straszne rzeczy.l
Przez lata miliony widzów znały go jako troskliwego Charlesa Ingallsa z „Domku na prerii”. Prywatnie robił straszne rzeczy.l
Poza planem Michael Landon prowadził życie znacznie bardziej skomplikowane niż jego ekranowy bohater. Romans z dużo młodszą kobietą zakończył jego niemal 20-letnie małżeństwo i mocno nadszarpnął wizerunek rodzinnego idola.
Michael Landon rozstał się z żoną po blisko 20 latach. Romans i to jaki!Drugie małżeństwo Michaela Landona z Marjorie Lynn Noe rozpoczęło się w 1963 roku i trwało do 1982 roku. Przez znaczną część tego czasu aktor wcielał się w Charlesa Ingallsa w serialu „Domek na prerii”, kreując postać oddanego męża i ojca.
Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej cukierkowa. Pod koniec małżeństwa Landon związał się z Cindy Clerico, która pracowała na planie serialu jako dublerka Melissy Francis, odtwórczyni roli Cassandry Cooper Ingalls. Niedługo później aktor zakończył związek z Noe.
W rozmowie z magazynem „People” w 1985 roku przekonywał jednak, że przyczyn rozpadu małżeństwa nie należy sprowadzać wyłącznie do nowego romansu. „Zrobiłbym wszystko, żeby ten związek trwał, ale nie mogłem” – mówił.
Marjorie Lynn Noe po latach otwarcie mówiła o kryzysie, który doprowadził do rozpadu ich małżeństwa. Przyznała, że sama również dostrzegała własne błędy. „Byłam zbyt zajęta byciem żoną, jaką on chciał, żebym była. Stopniowo się gubiłam. Uczyniłam Michaela swoim bogiem” – wyznała.
Co ciekawe, nie obarczała pełną odpowiedzialnością Cindy Clerico. „Gdyby nie Cindy, to ktoś inny by się na niego nabrał. Dotarł do tego punktu w swoim życiu” – stwierdziła.
Romans z 18-latką wywołał napięcia na planie serialu „Domek na prerii”Związek Landona z Cindy Clerico od początku wzbudzał ogromne emocje. Kobieta miała zaledwie 18 lat, gdy rozpoczęła się ich relacja, co wywoływało dyskomfort także wśród współpracowników aktora.
Karen Grassle, która przez lata grała ekranową żonę Landona, Caroline Ingalls, opisała swoje odczucia we wspomnieniach „Bright Lights, Prairie Dust: Life, Loss and Love from Little House's Ma”.
„Znałam jego żonę… Była dla mnie miła. Pomyślałam też o jej dzieciach – trójka z nich wciąż mieszkała w domu… i były niewiele młodsze od Cindy”. Aktorka przyznała również, że atmosfera na planie była wyjątkowo trudna. „Było nam w zespole cholernie niezręcznie. Wszyscy to widzieli. Wszyscy odwracali wzrok”.
Melissa Gilbert długo nie mogła pogodzić się z prawdąRozczarowania nie kryła także Melissa Gilbert, która przez lata wcielała się w rolę córki Charlesa Ingallsa i prywatnie była bardzo związana z rodziną Landona.
We wspomnieniach „Prairie Tale” przyznała, że trudno było jej pogodzić ekranowy wizerunek aktora z jego życiem prywatnym. „Publicznie Mike był postrzegany jako filar moralności i wartości rodzinnych. Prawdziwe wcielenie Charlesa Ingallsa, a nie ktoś, kto zostawiłby żonę dla młodszej kobiety”. Jak dodała, przez długi czas sama wierzyła w ten obraz. „Publiczność w to uwierzyła. Moja matka też. I do pewnego stopnia ja też. A potem, bada bing, obraz pękł”.
To doświadczenie na pewien czas ochłodziło ich relacje. Dopiero w 1991 roku ponownie się spotkali podczas ślubu córki Landona, Leslie.
Ostatni rozdział życia gwiazdoraMichael Landon związał się z Cindy Clerico po rozwodzie z Marjorie Lynn Noe i to właśnie ona została jego trzecią żoną. Choć ich związek rozpoczął się w atmosferze skandalu, pozostali razem aż do śmierci aktora.
Landon zmarł w 1991 roku na raka trzustki. Mimo że na ekranie na zawsze pozostał symbolem rodzinnych wartości dzięki roli Charlesa Ingallsa, jego życie prywatne okazało się znacznie bardziej złożone.
Czytaj też:
Tak dziś wygląda Laura z „Domku na prerii”. Jej życie całkowicie się zmieniło Czytaj też:
Dramat gwiazdy „Domku na prerii” wyszedł na jaw po latach. Dziś tak sobie radzi
Źródło: WPROST.pl / Nicki Swift