Nielegalne praktyki dentystyczne stają się globalnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Raport FDI pokazuje, że w ponad połowie badanych państw odnotowano szkody u pacjentów po zabiegach wykonywanych poza systemem i bez licencji.
Autor: miro Źródło: FDI/infodent24.pl Opublikowano: 06-07-2026, 15:32
Nielegalne praktyki dentystyczne stają się globalnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego. Raport FDI pokazuje, że w ponad połowie badanych państw odnotowano szkody u pacjentów po zabiegach wykonywanych poza systemem i bez licencji.
Nielegalne praktyki dentystyczne stanowią poważny problem dla zdrowia publicznego w skali globalnej, stwarzając ogromne ryzyko dla bezpieczeństwa pacjentów.
Światowa Federacja Dentystyczna (FDI) opublikowała raport podsumowujący badanie przeprowadzone wśród krajowych stowarzyszeń stomatologicznych.
Wyniki są alarmujące: w ponad połowie badanych państw odnotowano przypadki uszczerbku na zdrowiu pacjentów po zabiegach w nielegalnych gabinetach.
Czym właściwie jest nielegalna stomatologia?Większość państw definiuje nielegalną praktykę jako świadczenie usług przez osoby nieposiadające formalnej rejestracji lub licencji. Do tej grupy zaliczają się nie tylko osoby bez odpowiednich kwalifikacji akademickich, ale również te, których licencje wygasły, zostały zawieszone lub odebrane.
W praktyce nielegalna stomatologia przybiera różne formy i dalece wykracza poza tradycyjne wyobrażenie fałszywego dentysty.
Z raportu wynika m.in., że:
Procedury te często przeprowadzane są w nieodpowiednich warunkach, na przykład w domach, hotelach czy salonach piękności.
Działalność niekompetentnych osób to nie tylko łamanie zasad etyki, ale przede wszystkim realne niebezpieczeństwo, które może prowadzić do poważnych infekcji, trwałego zeszpecenia, a w niektórych przypadkach nawet do sytuacji zagrażających życiu pacjentów.
Aż 58 proc respondentów analizy FDI potwierdziło, że w ich krajach zgłaszano przypadki powikłań i szkód wynikających z nielegalnych procedur.
Paradoksalnie, precyzyjne określenie skali zjawiska jest bardzo trudne – 68,4 proc. ankietowanych organizacji przyznało, że nie dysponuje dokładnymi danymi statystycznymi ani szacunkami na ten temat.
Skąd bierze się popyt na "dentystów z podziemia"?Raport FDI wskazuje na kilka zasadniczych czynników ekonomicznych i społecznych napędzających pozaprawne działania w branży stomatologicznej.
Należą do nich m.in.: brak dostępu do przystępnej cenowo opieki stomatologicznej oraz wizja niższych kosztów proponowanych przez osoby bez licencji.
Znaczenie ma również niedobór wykwalifikowanych specjalistów, co jest szczególnie odczuwalne w rejonach z ograniczonym dostępem do opieki zdrowotnej.
W niektórych państwach obecne są także uwarunkowania kulturowe, które przyzwalają na takie praktyki, na co wskazało 13 proc. respondentów.
Luki w prawie i egzekwowaniu kar: co pokazuje raport FDI?Z analizy FDI wynika, że niemal wszystkie państwa posiadają przepisy wymierzone w podziemie stomatologiczne (ich istnienie potwierdza 95 proc. badanych krajów). Jednak ocena ich skuteczności wywołuje ogromne podziały. Blisko 49 proc. uczestników badania uznaje obecne regulacje za skuteczne, podczas gdy 47 proc. uważa je za bezużyteczne.
W wielu regionach organy regulacyjne borykają się z brakiem odpowiednich funduszy lub działają w obliczu politycznych ograniczeń.
Kary nakładane na osoby przyłapane na nielegalnych praktykach są często zbyt łagodne, aby działały odstraszająco.
Biurokratyczne przeszkody, opóźnienia w systemie sprawiedliwości oraz czasochłonne gromadzenie dowodów skutecznie hamują procesy wymierzania kary.
Brak odpowiedniej świadomości społecznej powoduje, że poszkodowani rzadko zgłaszają nadużycia do odpowiednich organów.
Jak ograniczyć podziemie stomatologiczne? Propozycje działańW celu skutecznej ochrony obywateli, 68 proc. krajowych stowarzyszeń stomatologicznych współpracuje z organami ścigania w celu ukrócenia nielegalnych praktyk. Istotną rolę odgrywają też prowadzone w mediach tradycyjnych i społecznościowych kampanie edukacyjne, które mają ostrzegać pacjentów.
To jednak wciąż za mało. Światowa Federacja Dentystyczna apeluje o wdrożenie stanowczych kroków, do których należą m.in.:
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.