Wielka Brytania mierzy się z potężnym długiem publicznym i deficytem w państwowej kasie, relacje z Europą wciąż są nieuregulowane, a skrajna prawica rośnie w siłę. Keira Starmera to pokonało, jego następcą w fotelu premiera będzie zapewne Andy Burnham. Czeka go bardzo trudne wyzwanie. Niewykluczone, że nie przetrwa nawet 12 miesięcy.