Aż 565 polskich gmin może odnotować w 2027 roku wzrost dochodów poniżej poziomu inflacji. Tymczasem polskie wsie powoli wymierają. W niektórych miejscowościach, gdzie stoi ponad 20 domów, pozostały zaledwie dwie lub trzy starsze osoby. Młodzi wyjeżdżają, samorządy tracą mieszkańców i dochody podatkowe, a koszty utrzymania szkół oraz realizacji zadań publicznych stale rosną. Stanisław Jastrzębski, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, ostrzega przed pogłębiającym się kryzysem finansowym i demograficznym.
Aż 565 polskich gmin może odnotować w 2027 roku wzrost dochodów poniżej poziomu inflacji. Tymczasem polskie wsie powoli wymierają. W niektórych miejscowościach, gdzie stoi ponad 20 domów, pozostały zaledwie dwie lub trzy starsze osoby. Młodzi wyjeżdżają, samorządy tracą mieszkańców i dochody podatkowe, a koszty utrzymania szkół oraz realizacji zadań publicznych stale rosną. Stanisław Jastrzębski, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP, ostrzega przed pogłębiającym się kryzysem finansowym i demograficznym.
Z przytoczonych wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że aż 609 jednostek samorządu terytorialnego, w tym 565 gmin, może w 2027 roku odnotować wzrost dochodów poniżej prognozowanej inflacji wynoszącej 2,7 proc.
Władze samorządowe zwracają uwagę, że rządowe algorytmy podziału pieniędzy zawierają poważne uchybienia. W efekcie część gmin otrzyma mniej pieniędzy niż rok wcześniej, podczas gdy inne mogą dostać milionowe nadwyżki bez jasnego uzasadnienia.
Są gminy, które z niewiadomych powodów otrzymają znacznie mniej pieniędzy niż w 2026 roku, ale są też takie, które dostały kilkanaście milionów złotych więcej i nie wiedzą dlaczego – wskazuje Stanisław Jastrzębski, wójt gminy Długosiodło i przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.
Samorządowiec nie ukrywa, że problem może mieć charakter systemowy.
Nie wiem, ponieważ jest to błąd systemowy. Przykro mi to mówić, ale wspólnie z doradcą finansowym przeanalizowaliśmy tę ustawę bardzo szczegółowo, rozkładając ją na czynniki pierwsze – podkreśla Jastrzębski.
System nie uwzględnia także dostatecznie dynamicznych zmian demograficznych i opiera się na danych statystycznych dotyczących liczby mieszkańców sprzed kilku lat.
Dlaczego obecne zasady finansowania nie działają?Zdaniem przewodniczącego Związku Gmin Wiejskich RP obecny mechanizm podziału pieniędzy nie zawsze sprawiedliwie traktuje samorządy. Gdy gmina wykazuje wyższe dochody własne, algorytmy mogą obniżać należne jej środki wyrównawcze.
Nie zgadzam się z panią wiceminister finansów Hanną Majszczyk, która twierdzi, że ten system jest sprawiedliwy. Jeżeli bowiem samorząd gminny wykazuje wyższe dochody własne, algorytmy niejako automatycznie obniżają mu różnego rodzaju subwencje – zaznacza Jastrzębski.
Ponadto przy podziale środków wykorzystywane są dane GUS dotyczące liczby mieszkańców sprzed kilku lat. Tymczasem na wsiach ubywa ludności, a wraz z nią zmienia się baza podatników.
Po pierwsze, ubywa bardzo wielu mieszkańców, ponieważ umierają. Na wsiach jest to szczególnie widoczne. Jeżeli mieszkaniec umiera, to przecież gmina nie będzie już otrzymywać udziału w podatku PIT od jego dochodów. System tego nie uwzględnia – wskazuje przewodniczący ZGW RP.
Samorządowiec zwraca uwagę, że statystyki nie zawsze oddają aktualną sytuację w poszczególnych miejscowościach.
Wymieranie wsi i widmo finansowego upadkuAlgorytm opiera się na danych GUS dotyczących liczby mieszkańców sprzed kilku lat, na średniej statystycznej. A jak to się ma do dzisiejszej sytuacji? Dlatego uważam, że niektóre założenia ustawy są błędne – ocenia.
Gwałtowna depopulacja połączona ze starzeniem się społeczeństwa spycha kolejne miejscowości na skraj niebytu. Na wsiach pozostają osamotnieni seniorzy, a młodzi wyjeżdżają do miast w poszukiwaniu pracy i wykształcenia.
Jak poważny jest to problem? Przewodniczący ZGW RP przytacza obraz miejscowości, które niemal całkowicie straciły mieszkańców.
Mamy takie gminy. One upadają ze względu na to, że na przykład na wsiach, gdzie jest 20 kilka domów, zostały dwie-trzy samodzielne starsze panie i nikogo więcej – alarmuje Jastrzębski.
Jego zdaniem podobnych przypadków będzie przybywać.
Coraz więcej – dziesiątki, a za chwilę będą ich setki. Młodzi ludzie wyjeżdżają do miast w poszukiwaniu wykształcenia i lepszej pracy, ponieważ wieś nie oferuje im dziś wystarczających możliwości zatrudnienia – dodaje.
Samorządowiec ostrzega również przed konsekwencjami polityki finansowej państwa i stopniowym ograniczaniem napływu środków unijnych.
– Moim zdaniem nasze ostatnie rządy prześcigają się w populizmie. Idziemy drogą Grecji. Profesor Witold Orłowski ma rację, mówiąc, że kończy się czas dobrobytu, do którego przyczyniły się również pieniądze unijne – mówi Jastrzębski.
I podkreśla:
Tymczasem nie mamy zapewnionych podstaw finansowania realizacji zadań publicznych.
Rosnące koszty oświaty pogłębiają problemy finansowe gmin
Wymieranie wsi idzie w parze z rosnącymi kosztami utrzymania szkół i przedszkoli. Im mniej dzieci w placówkach, tym większy koszt edukacji przypadający na jednego ucznia.
Drugi problem to depopulacja. Mamy zapaść liczby urodzeń, której konsekwencje widzimy już dzisiaj w rosnących kosztach edukacji – ostrzega przewodniczący ZGW RP.
Samorządy muszą utrzymywać publiczne placówki oświatowe, a jednocześnie finansować ustawowe dotacje dla szkół i przedszkoli niepublicznych.
Jastrzębski wskazuje, że pomimo zwiększania środków na edukację samorządy nadal odczuwają ogromną lukę finansową.
Co z tego, skoro brakuje nam około 50 mld zł, a teraz mówi się jeszcze o kolejnej podwyżce wynagrodzeń dla nauczycieli? – pyta.
Jak dodaje, rządowe deklaracje o zwiększaniu finansowania nie zawsze przekładają się na sytuację konkretnych gmin.
– Rządzący mówią: „Przecież samorządy dostały na to pieniądze”. A my patrzymy na nasze budżety i odpowiadamy: „Może ktoś te pieniądze dostał, ale my ich nie widzimy”.
Do tego dochodzą rosnące koszty energii, paliwa i bieżącego funkcjonowania samorządów.
– Przecież dodatkowe środki, które otrzymamy, nie zrekompensują tych podwyżek – zaznacza Jastrzębski.
Brakuje pracowników, a bez internetu wieś nie przyciągnie młodych
Kolejnym problemem jest niedobór pracowników. Zdaniem przewodniczącego ZGW RP polska gospodarka, w tym lokalne rynki pracy, potrzebuje przemyślanej polityki migracyjnej.
– Musimy mieć świadomość, że jeśli zabraknie pracowników z Ukrainy, będziemy musieli kimś ich zastąpić – podkreśla.
Jednocześnie szansą dla wyludniających się miejscowości może być powrót osób, które wcześniej wyjechały do miast. Warunkiem jest jednak dostęp do pracy i odpowiedniej infrastruktury.
– Na szczęście po latach, kiedy osiągają wiek średni i dorabiają się pewnego majątku, wracają na wieś, bo życie w mieście staje się dla nich zbyt uciążliwe. Szukają spokoju i odpoczynku. Jednak żeby mogli pracować na wsi, potrzebują dostępu do szybkiego internetu – wskazuje Jastrzębski.
Tymczasem w wielu miejscowościach nadal brakuje światłowodu, co ogranicza możliwości pracy zdalnej i prowadzenia działalności gospodarczej.
Jak uratować wiejskie gminy przed finansową katastrofą?Zdaniem przewodniczącego ZGW RP niezbędne są zmiany w finansowaniu samorządów oraz sposobie organizacji usług publicznych.
Jastrzębski proponuje zwiększenie kompetencji urzędów gmin, tak aby mieszkańcy mogli załatwiać podstawowe sprawy administracyjne blisko miejsca zamieszkania, zamiast dojeżdżać do odległych urzędów powiatowych.
– To, że dzisiaj mieszkaniec mojej gminy musi jechać 50 km do powiatu, żeby zarejestrować traktor czy samochód, podczas gdy urząd gminy ma na wyciągnięcie ręki, jest karygodne – ocenia.
Jednocześnie proponuje łączenie wybranych usług administracyjnych, zamiast likwidowania najmniejszych gmin.
– Łączmy niektóre usługi, nie likwidując przy tym gmin. Twórzmy tak zwane centra usług wspólnych. To będzie tańsze rozwiązanie – przekonuje.
Przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP podkreśla, że bez zapewnienia mieszkańcom możliwości pracy, edukacji i dostępu do usług publicznych nawet największe inwestycje nie powstrzymają wyludniania polskiej wsi.
Z mojego punktu widzenia najważniejszy jest człowiek – jego potrzeby, jego możliwości, jego wykształcenie, zapewnienie mu dobrze płatnej i interesującej pracy. Człowiek. Bo jeżeli zabraknie człowieka, to nawet najnowocześniejsze maszyny nie będą funkcjonowały – podsumowuje Jastrzębski.
Źródło: portalsamorzadowy.pl
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Problemy demograficzne przyspieszają. "Nie mamy gotowego planu w szufladzie" | -2 | 6 | 10-02-2026 |
| 2 | Prześwietl swoją gminę długi, przetargi i wydatki z oficjalnych źródeł | 0 | 9.2 | 08-08-2026 |
| 3 | Brakuje pieniędzy na inwestycje i bieżące naprawy. Mieszkańcy latami czekają na remonty | 0 | 5.36 | 09-02-2026 |
| 4 | Właściciele działek mają czas do 31 sierpnia. Potem duży problem z budową | 0 | 19.08 | 13-08-2026 |
| 5 | Tylu Polaków wyjechało z kraju. Wyraźny trend | 0 | 19.96 | 12-08-2026 |
| 6 | Koniec oddechu, droższe kredyty na horyzoncie. "Nie można wykluczyć" | 0 | 9.11 | 17-09-2026 |
| 7 | „Nie chcę krowy oglądać w muzeum”. Rolnik ostrzega przed zmianami na wsi | 0 | 9.59 | 23-10-2026 |
| 8 | Śmieciarka nie zabierze tych śmieci od 1 listopada | 0 | 13.78 | 24-10-2026 |
| 9 | Przyszłość WPR w zawieszeniu. Politycy nie chcą poprzeć nowego budżetu | 0 | 9.48 | 24-10-2026 |