Postępowanie dotyczące kawalerki Jerzego Ż. zostało przedłużone do końca roku. Prokuratura zdecyduje, czy przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego.
Postępowanie dotyczące kawalerki Jerzego Ż. zostało przedłużone do końca roku. Prokuratura zdecyduje, czy przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego.
Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście nadal bada okoliczności przejęcia przez Karola i Martę Nawrockich kawalerki należącej do Jerzego Ż. Jak przekazał „Faktowi” rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prok. Mariusz Duszyński, okres dochodzenia został przedłużony do 31 grudnia 2026 roku.
Śledczy oczekują obecnie na dodatkowe dokumenty z Archiwum Wydziału Ksiąg Wieczystych Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ. Od ich treści może zależeć decyzja o przesłuchaniu urzędującego prezydenta.
– Po uzyskaniu żądanej dokumentacji i po zapoznaniu się z nią prokurator podejmie decyzję co do zasadności przesłuchania w charakterze świadka prezydenta RP Karola Nawrockiego – poinformował prok. Duszyński.
Ewentualne przesłuchanie miałoby zatem dotyczyć Nawrockiego jako świadka. Na obecnym etapie postępowanie prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.
Notariusz przesłuchany w sprawie kawalerkiJedna z kluczowych czynności została przeprowadzona 10 września. Prokuratura przesłuchała wówczas notariusza, który w 2012 roku sporządził akt obejmujący umowę przedwstępną sprzedaży mieszkania.
Wcześniej śledczy musieli uzyskać zgodę sądu na zwolnienie notariusza z tajemnicy zawodowej. Notariusz zaskarżył tę decyzję, jednak Sąd Okręgowy w Gdańsku nie uwzględnił jego zażalenia. Po uprawomocnieniu się postanowienia nie było już przeszkód do przeprowadzenia przesłuchania.
Prokuratura zapowiadała wcześniej, że po tej czynności zdecyduje, czy konieczne będzie również wezwanie Karola Nawrockiego. Po przesłuchaniu notariusza śledczy postanowili jednak najpierw uzyskać dodatkową dokumentację związaną z księgą wieczystą nieruchomości.
Co bada gdańska prokuratura?Postępowanie dotyczy podejrzenia doprowadzenia Jerzego Ż. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Śledczy sprawdzają, czy podczas zawierania umowy przedwstępnej mężczyzna mógł zostać wprowadzony w błąd w kwestii zapłaty całej ceny za lokal oraz zapewnienia mu opieki i pomocy w codziennym życiu.
Badane są również okoliczności udzielenia pełnomocnictwa, na podstawie którego doszło później do zawarcia umowy sprzedaży nieruchomości. Wartość niespełna 30-metrowej kawalerki określono w dokumentach na 120 tys. zł.
Sprawa stała się jednym z najważniejszych tematów kampanii prezydenckiej w 2025 roku. W umowie przedwstępnej znalazło się potwierdzenie otrzymania przez Jerzego Ż. całej ceny. Karol Nawrocki mówił później, że pieniądze były przekazywane stopniowo, a wypłacenie jednorazowo pełnej kwoty mogłoby stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia mężczyzny.
Nawrocki konsekwentnie zapewniał, że nabycie mieszkania odbyło się zgodnie z prawem. Przekonywał również, że wraz z rodziną pomagał Jerzemu Ż. i działał wobec niego w dobrej wierze.
Czytaj też:
Sędzia Trybunału Konstytucyjnego o decyzji Nawrockiego. „Argumentacja pozbawiona logiki prawnej” Czytaj też:
Nawrocki nie zostawił suchej nitki na Giertychu. „Internetowy troll”
Źródło: WPROST.pl / „Fakt”, Prokuratura Okręgowa w Gdańsku, Onet, TVN24