Emerytury stażowe od lat przewijają się w polskim dyskursie politycznym. Gdyby weszły w życie, to o pobieraniu świadczenia z ZUS nie decydowałby wyłącznie wiek, ale także odpowiednio długi straż pracy. Otwierałoby to furtkę do przejścia na emeryturę nawet poniżej 60. roku życia. Pomysł ten skomentował prezes ZUS Liwiusz Laska.
Emerytury stażowe od lat przewijają się w polskim dyskursie politycznym. Gdyby weszły w życie, to o pobieraniu świadczenia z ZUS nie decydowałby wyłącznie wiek, ale także odpowiednio długi straż pracy. Otwierałoby to furtkę do przejścia na emeryturę nawet poniżej 60. roku życia. Pomysł ten skomentował prezes ZUS Liwiusz Laska.
RynkiEmerytury stażowe zakładają, że do świadczenia uprawnia odpowiednio długi staż pracy. Według projektu Lewicy z 2024 r. po emeryturę mogłyby się już zgłosić kobiety po 35 latach pracy a mężczyźni – po 40 latach. Swój projekt złożył także NSZZ „Solidarność”, a Sejm nawet przeprowadził czytania obu, lecz prace nie posunęły się dalej. Jak jednak nieoficjalnie słychać, partia kierowana przez Włodzimierza Czarzastego przygotowuje się do przedstawienia kolejnej propozycji w tej sprawie.
Spójrzmy zatem na szczegóły przedstawionej wyżej propozycji. Zakładając, że hipotetyczny świadczeniobiorca zaczął pracę w wieku 18 lat i nieustannie był zatrudniony przez całą swoją zawodową karierę, to mógłby przejść na emeryturę już w wieku 53 lat (w przypadku kobiety) lub 58 lat (w przypadku mężczyzny).
Czytaj więcej
Potencjalny nowy projekt Lewicy miałby zrównać okres stażowy dla obu płci i ustalić go na poziomie np. 35 czy 37 lat. Jednak prezes ZUS Liwiusz Laska w rozmowie z "Faktem" wyraził kilka wątpliwości dotyczących tego pomysłu. Np. pytał, czy do tego okresu wliczać także okresy nieskładkowe, takie jak choćby studia.
O emerytury stażowe od lat zabiegają związki zawodoweIle takich osób się znajdzie, które w wieku 50 lat przepracowały 35 lat i odłożyły już na emeryturę minimalną? W Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych jesteśmy w stanie każdy wariant policzyć dokładnie, ale dyskusja należy do polityków. Niewątpliwie jest to rozwiązanie kosztowne – stwierdził Liwiusz Laska.
O emerytury stażowe od lat upominają się związki zawodowe – w szczególności "Solidarność" i OPZZ, które na przestrzeni lat składały obywatelskie projekty ustaw w tej sprawie. Zresztą tzw. stażówki były jednym z tematów rozmów protestujących robotników i partii, które zakończyły się Porozumieniami Sierpniowymi.
Ich wprowadzenie kilkukrotnie obiecywało Prawo i Sprawiedliwość (ostatni raz w 2023 r.), jak również Andrzej Duda. Były prezydent Polski dwukrotnie – przed wyborami w 2015 r. i 2020 r. – deklarował poparcie dla emerytur stażowych w tzw. umowach programowych, które podpisywał z "Solidarnością". W 2021 r. zresztą złożył odpowiedni projekt ustawy (analogiczny, jak ten Lewicy opisany na początku artykułu), lecz ten przepadł jeszcze w poprzednim Sejmie, kierowanym przez Zjednoczoną Prawicę.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin
Reklama