W listopadzie rusza nasz rozbudowany zakład przetwórczy w Nienałtach-Szymanach. Od strony możliwości produkcyjnych jest to dla nas praktycznie nowy zakład. Nowa hala znacząco zwiększy nasze moce wytwórcze - mówi nam Bartosz Ponikło, szef marketingu w firmie Skłodowscy.
W listopadzie rusza nasz rozbudowany zakład przetwórczy w Nienałtach-Szymanach. Od strony możliwości produkcyjnych jest to dla nas praktycznie nowy zakład. Nowa hala znacząco zwiększy nasze moce wytwórcze - mówi nam Bartosz Ponikło, szef marketingu w firmie Skłodowscy.
Z Bartoszem Ponikło, szefem marketingu w firmie Skłodowscy porozmawialiśmy na Targach SIAL 2024 w Paryżu, gdzie polski producent zorganizował osobne stoisko z możliwością degustacji produktów przygotowywanych na miejscu przez kucharzy.
Nasz rozmówca przyznaje, że SIAL to dla Skłodowskich najważniejsza impreza targowa.
Skłodowscy myślą o Wielkiej Brytanii i Skandynawii- To już nasza trzecia edycja w Paryżu. Rynek francuski wciąż jest dla nas kluczowy. Naszą obecność tutaj traktujemy z jednej strony jako okazję żeby ugruntowywać nasze relacje z klientami. Z drugiej strony wciąż widzimy przestrzeń jeśli chodzi o wzrost i pozyskiwanie we Francji nowych klientów. Natomiast obecności na SIAL nie traktujemy tylko pod kątem francuskiego. To targi globalne, które dają możliwość pozyskiwania klientów z różnych zakątków świata - dodał.
Bartosz Ponikło przyznał, że w ciągu najbliższych 2-3 lat Skłodowscy chcą skoncentrować się w eksporcie w kierunku Wielkiej Brytanii i Skandynawii.
Skłodowscy poszerzają asortyment burgerowy- Skandynawia to bardzo atrakcyjny rynek w kontekście sieci burgerowni. Patrzymy także z uwagą na Bliski Wschód - dodał.
Skłodowscy poszerzają asortyment burgerów z naciskiem na nowość: smash burgery.
- 10 lat temu podjęliśmy decyzję żeby wyspecjalizować się w wołowinie jako surowcu, a także w dwóch produktach półprzetworzonych, mrożonych w IQF. Naszym daniem podstawowym wywodzącym się z kuchni francuskiej były steki hache. Z tego wyrośliśmy. Dziś poszerzamy asortyment burgerowy w różnych gramaturach i mięsnościach. Mamy też nowość: smash burgera. To trend z USA, który w Europie stał się ostatnio bardzo popularny. Dajemy możliwość kucharzowi "dokończenia" już półprzetworzonego burgera. Normalnie ma on swoją określoną gramaturę i kształt, tymczasem smash burger daje możliwość dociśnięcia go na grillu przez kucharza i dopasowania grubości i kształtu do osobistych preferencji. Ma też charakterystyczną chrupką konsystencję i wysmaża się lepiej na brzegach. Są one serwowane najczęściej w bułce w 2-3 sztukach - opisuje Ponikło.
Oprócz burgerów Skłodowscy mają w ofercie także klasyczne mięso mielone, a także topping używany do pizzy czy sosów.
- Mocno promujemy go także poza Francją. Wachlarz możliwości kulinarnych jest tu jeszcze bardziej uniwersalny niż w przypadku burgera - dodaje szef marketingu firmy.
U Skłodowskich sporo dzieje się także jeśli chodzi o inwestycje.
- W listopadzie rusza nasz rozbudowany zakład przetwórczy w Nienałtach-Szymanach. Od strony możliwości produkcyjnych jest to dla nas praktycznie nowy zakład. Nowa hala, dwukrotnie większa powierzchniowo znaczaco zwiększy nasze moce produkcyjne. To dla nas duży skok naprzód i wzrost biznesu. Oprócz tego cały czas pracujemy nad budową sieci ubojni. Budujemy nasz model biznesowy w oparciu nie o jedną dużą tylko wiele mniejszych jednostek ubojowych. Chcemy być blisko hodowców i wierzymy, że wychodzi to naprzeciw oczekiwaniom dobrostanowym i na pewno nie skończyliśmy tej drogi. Obecnie mamy 3 ubojnie w Polsce i 1 na Łotwie - podsumowuje Ponikło.