Skłodowscy, firma kojarzona dotąd przede wszystkim z mrożonymi burgerami i mięsem mielonym, rozwija nową strategię. Cezary Skłodowski, dyrektor ds. rozwoju rynku, podkreśla w rozmowie z Portalem Spożywczym, że spółka chce poszerzać portfolio produktów wołowych, mocniej inwestować w R&D i odpowiadać na potrzeby gastronomii, która szuka dziś większej powtarzalności, prostszych procesów i produktów gotowych do szybkiego wykorzystania.
Skłodowscy, firma kojarzona dotąd przede wszystkim z mrożonymi burgerami i mięsem mielonym, rozwija nową strategię. Cezary Skłodowski, dyrektor ds. rozwoju rynku, podkreśla w rozmowie z Portalem Spożywczym, że spółka chce poszerzać portfolio produktów wołowych, mocniej inwestować w R&D i odpowiadać na potrzeby gastronomii, która szuka dziś większej powtarzalności, prostszych procesów i produktów gotowych do szybkiego wykorzystania.
– Obecna strategia zakłada wyjście w produkty zarówno przetworzone termicznie, ale też nowe gamy produktów wołowych. Kolejną z kluczowych zmian w naszej strategii jest podejście do obszaru rozwoju rynku R&D. Mocno stawiamy na rozbudowanie tego obszaru tak, aby w jeszcze lepszy sposób odpowiadał na potrzeby rynku, ale też był w stanie współtworzyć i inspirować naszych klientów oraz partnerów do tworzenia nowych produktów i nowych konceptów produktów – mówi w rozmowie z Portalem Spożywczym dyrektor ds. rozwoju rynku Cezary Skłodowski.
R&D ma wspierać klientów nie tylko produktemRozbudowa R&D ma być jednym z głównych elementów nowego etapu działalności firmy. Skłodowscy chcą oferować klientom nie tylko gotowy produkt, ale także wsparcie produktowe, technologiczne i koncepcyjne. Chodzi m.in. o współtworzenie nowych rozwiązań na podstawie potrzeb rynku oraz rozwijanie produktów dopasowanych do różnych formatów gastronomicznych.
– Chcemy razem z produktem również sprzedawać i oferować klientom zaplecze w postaci know-how produktowego, technologicznego, marketingowego. W postaci wsparcia we współtworzeniu nowych produktów na bazie feedbacku i zapotrzebowania rynku, ale też inspirować ich do kreowania nowych trendów na rynkach gastronomicznych. To jest nasz kierunek, nasza wizja rozwoju tego obszaru i na to stawiamy w najbliższych latach – podkreśla przedstawiciel firmy.
Taki kierunek wpisuje się w wyzwania, z którymi mierzy się dziś gastronomia. Rosnące koszty pracy, presja na cenę i potrzeba standaryzacji sprawiają, że restauracje coraz częściej szukają produktów pozwalających ograniczyć liczbę czynności wykonywanych na miejscu.
QSR, petrol i nowe rynki eksportoweSkłodowscy chcą nadal rozwijać się w kanale food service i HoReCa, ale równocześnie szukają nowych obszarów wzrostu. W planach są m.in. punkty QSR, sieci burgerowe oraz punkty typu petrol, gdzie znaczenie mogą mieć produkty bardziej przetworzone, gotowe do podania lub odgrzania.
Firma chce też dywersyfikować kierunki eksportowe. Rynek francuski pozostaje ważny, ale wśród kolejnych kierunków pojawiają się Wielka Brytania, Skandynawia i Niemcy. Przy wyborze tych rynków znaczenie miało m.in. spożycie wołowiny i produktów wołowych. Dyrektor ds. rozwoju rynku podkreśla jednocześnie, że firmie zależy także na zwiększaniu swojego udziału w Polsce.
– Odkąd zaczęliśmy starania o dotarcie do tych rynków, zdaliśmy sobie sprawę, że każdy rynek jest inny, że potrzebuje też innego produktu. To też było bodźcem do stworzenia, kontynuowania i rozwijania naszego obszaru R&D, żeby łatwiej i szybciej docierać na nowe rynki – mówi Cezary Skłodowski.
Inwestycje i dalsza optymalizacja produkcjiFirma jest już po dużej inwestycji w głównym zakładzie produkcyjnym w Nienałtach-Szymanach. Projekt zwiększył możliwości produkcyjne, magazynowe i surowcowe, a zakład został dodatkowo wyposażony w obszar do badania i rozwoju nowych produktów.
W kolejnych latach Skłodowscy chcą koncentrować się na rozwinięciu obszaru R&D dywersyfikacji rynków, dalszej optymalizacji procesów, automatyzacji, cyfryzacji oraz zwiększaniu bezpieczeństwa produktu. Spółka nie wyklucza też współpracy z zewnętrznymi partnerami przy rozwoju i produkcji nowych asortymentów.
Nowa strategia oznacza więc przesunięcie akcentów: od producenta wyspecjalizowanego w burgerach w stronę firmy, która chce współtworzyć z klientami produkty dopasowane do różnych kanałów gastronomii i wielu rynków.