Grupa Kęty zakończyła II kwartał rekordowymi wynikami, nieco powyżej prognoz. Spółka wskazuje na trudne otoczenie rynkowe i geopolitykę, ale podkreśla, że potrafiła wykorzystać warunki po stronie surowców.
W tym artykule piszemy o:
KTY
1 241.00 ↓ (-1.59%)
W II kwartale tego roku Grupa Kęty osiągnęła najlepsze w historii wyniki kwaralne, które lekko przewyższyły wcześniejsze prognozy.
- Turbulentne otoczenie rynkowe i sytuacja geopolityczna, w szczególności na Bliskim Wschodzie, oczywiście popytowo i rynkowo nie pomagają, natomiast ich wpływ od strony surowcowej potrafiliśmy skutecznie wykorzystać – powiedział podczas konferencji wynikowej Roman Przybylski, prezes Grupy Kęty,
Przychody ze sprzedaży zwiększyły się o 222 mln zł, głównie dzięki segmentowi aluminiowemu, który zapewnił ok. 75 proc. wzrostu, oraz segmentowi Opakowań Giętkich (ok. 25 proc.).
Rekordowa EBITDA Grupy Kęty: co napędziło wyniki?Wynik EBITDA za II kwartał wyniosła blisko 380 mln zł, co oznacza wzrost o 84 mln zł w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Zarząd Grupy zwrócił uwagę, że wzrosty EBITDA wynikają ze stabilnych lub rosnących wolumenów oraz wysokiej efektywności operacyjnej.
Najwyższy wkład do EBITDA, z kilkunastoprocentowym wzrostem wolumenów i stabilną, wysoką marżowością (135 mln zł EBIT w kwartale) wniósł Segment Systemów Architektonicznych.
Czytaj więcej
W kontekście kapitału pracującego odnotowano wzrost zapotrzebowania o około 200 mln zł, co spółka była w stanie sfinansować z wysokiej EBITDA.
Zadłużenie netto spadło o około 100 mln zł do poziomu wskaźnika długu netto do EBITDA rzędu 1. Zarząd zapowiedział wypłatę blisko pół miliarda złotych dywidendy w drugiej połowie roku, w dwóch transzach: wrześniowej i listopadowej.
Trudne makroekonomiczne otoczenie, w tym niepewności geopolityczne, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, wpływają zarówno na popyt, jak i dostępność surowców.
Rafał Warpechowski, dyrektor finansowy Grupy Kęty, zauważa jednak, że w branży budowlanej w Polsce sytuacja jest lepsza niż w strefie euro, gdzie wskaźniki optymizmu i zamówień pozostają niskie. Niestety nie widać poprawy w przemyśle.
Grupa tnie wydatki inwestycyjnePlanowane na ten rok wydatki inwestycyjne mają wynieść około 250-260 mln zł, co oznacza redukcję o 40-50 mln zł wobec wcześniejszych planów.
- To w części są przesunięcia na kolejny okres, w części rezygnacja bądź optymalizacja wydatków. Na pewno po trzecim kwartale będziemy już bardziej precyzyjnie mogli podać wysokość tych nakładów – powiedział Rafał Warpechowski.
Planowane na przyszły rok inwestycje mogą sięgnąć około 300 mln zł, głównie w segmencie SOG. W zakładzie w Oświęcimiu do końca roku ma zostać ukończona budowa trzeciej linii produkcyjnej. Jej koszt to około 90-100 mln zł. Wszystkie inwestycje finansowane są dedykowanymi kredytami inwestycyjnymi.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin