Urząd Regulacji Energetyki zamierza udostępnić interaktywną porównywarkę ofert od sprzedawców prądu, która pomoże dostosować wybór do poziomu zużycia w danym gospodarstwie domowym. Uproszczone mają być także rachunki za prąd.
Urząd Regulacji Energetyki zamierza udostępnić interaktywną porównywarkę ofert od sprzedawców prądu, która pomoże dostosować wybór do poziomu zużycia w danym gospodarstwie domowym. Uproszczone mają być także rachunki za prąd.
O porównywarce ofert i uproszczeniu rachunków Renata Mroczek mówi w wywiadzie dla portalu Money. Podkreśla w nim, że prezentacja informacji, która umożliwia porównywanie ofert energii elektrycznej, jest ustawowym obowiązkiem Urzędu Regulacji Energetyki.
Ale dziś dostępne jest mało wygodne rozwiązanie w postaci zwykłego zestawienia danych. Niestety oferty firm energetycznych są zbudowane w bardzo różny sposób, a niektóre poza ceną zawierają też różne dodatkowe opłaty. Dlatego pracujemy nad interaktywnym narzędziem - takim, które w prosty sposób pozwoli porównać ze sobą dostępne oferty
- wyjaśnia szefowa URE.
Dodaje, że nowe narzędzie oczywiście nie zdecyduje za nas, która oferta jest najlepsza przy naszym indywidualnym poziomie zużycia, gdyż ten wybór należy do konsumenta.
Będziemy jednak mogli zobaczyć, jak będzie zmieniał się nasz rachunek w zależności od wybranej opcji. Mam nadzieję, że udostępnimy taką porównywarkę już w przyszłym roku
- informuje.
Taryfy dynamiczne coraz popularniejsze, ale nie są dla każdegoJak ocenia Renata Mroczek, cieszące się coraz większą popularnością taryfy dynamiczne nie są rozwiązaniem dla każdego, ponieważ wymagają aktywnego zarządzania zużywaną energią, co przekłada się na konieczność poświęcenia czasu i zaangażowania. Trzeba również posiadać licznik zdalnego odczytu.
Dlatego w liczbach bezwzględnych zainteresowanie takim rozwiązaniem rośnie, ale w ujęciu procentowym to wciąż niewielki ułamek odbiorców. W 2024 r. z takiej możliwości skorzystało 135 gospodarstw domowych, rok później już 4836. Ten wynik nie jest jednak spektakularny, jeżeli spojrzymy na udział takich umów w całym segmencie gospodarstw domowych - nie przekroczył on bowiem 0,03 proc. odbiorców
- wylicza w rozmowie z Money.
Szefowa URE uważa, że popularność taryf dynamicznych może zwiększyć pojawienie się usług pozwalających na zlecenie komuś zarządzania naszym zużyciem i dostosowanie go do sygnałów cenowych, np. tzw. akceleratorów.
Przestrzegam każdego przed pochopnym skorzystaniem z taryfy dynamicznej pod wpływem medialnych informacji, bo może to być dla niektórych po prostu zbyt uciążliwe, a w rezultacie też mniej opłacalne
- kwituje.
Zapytana o propozycję rządu dotyczącą uproszczenia rachunków za prąd (chodzi m.in. o dołączenie do faktury pisma z wybranymi informacjami o poniesionych kosztach), Renata Mroczek przyznaje, że spora część konsumentów rzeczywiście ma problem ze zrozumieniem treści otrzymywanych faktur.
URE przeprowadziło na ten temat badania i wśród respondentów samodzielnie opłacających rachunki za energię tylko ok. 40 proc. ocenia je jako zrozumiałe, a taki sam procent odbiorców końcowych w gospodarstwach domowych nie rozumie podziału opłat na rachunku za zużycie i dystrybucję energii.
Pomysły związane z tym, by uprościć rozliczenia, są oczywiście nośne medialnie, ale - moim zdaniem - nie są kluczowe. Nasze rachunki za prąd są trudne, bo sama energetyka jest skomplikowana. W związku z tym najważniejsze jest budowanie świadomości odbiorców i edukacja. Co nie wyklucza oczywiście wprowadzenia rozwiązań zmierzających do większej przejrzystości otrzymywanych faktur
- komentuje Renata Mroczek.
Jest zdania, że odbiorcy powinni mieć możliwość zapoznania się z wszystkimi pozycjami na rachunku - po to, by poszerzać wiedzę na ten temat. Wówczas łatwiej będzie im podjąć decyzję o zmianie taryfy na taką, która rzeczywiście może się bardziej opłacać.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.