Europejski koncern lotniczy zakończył z powodzeniem kolejny test długodystansowego lotu na trasie do Australii. Samolot A350-1000 ULR pokonał trasę z francuskiej Tuluzy do Melbourne, która wynosiła ok. 16,9,9 tys. km w ciągu 19 godzin i 12 minut.
Europejski koncern lotniczy zakończył z powodzeniem kolejny test długodystansowego lotu na trasie do Australii. Samolot A350-1000 ULR pokonał trasę z francuskiej Tuluzy do Melbourne, która wynosiła ok. 16,9,9 tys. km w ciągu 19 godzin i 12 minut.
LogistykaEuropejski koncern lotniczy Airbus zakończył kolejny test przed zbliżającym się uruchomieniem najdłuższego komercyjnego połączenia na trasie z Australii do Wielkiej Brytanii.
Samolot A350-1000 ULR (Ultra Long Range) wystartował z firmowego lotniska we francuskiej Tuluzie i po pokonaniu 16,9 tys. kilometrów, bez lądowania, dotarł po 19 godzinach i 12 minutach do Melbourne w Australii. Pierwszy lot na tej trasie, bez pasażerów, odbył się w czerwcu tego roku.
Komercyjny lot na trasie Sydney-Londyn zaplanowano na 2027 rokPierwszy model nowego samolotu zostanie dostarczony w kwietniu 2027 r. zaś komercyjne loty na trasie z Sydney do Londynu zostaną zainaugurowane w październiku przyszłego roku.
Każdego roku miliony ludzi podróżuje pomiędzy Australią i Wielką Brytanią, aby odwiedzić rodzinę, spędzić wakacje lub prowadzić interesy - komentuje australijski minister turystyki Don Farell.
Jednokadłubowy model samolotu, w zależności od wyposażenia będzie zabierał na pokład ok. 300-350 pasażerów, którzy będą mogli podróżować w trzech klasach: biznes, pierwszej i ekonomicznej.
W ramach prowadzonych testów sprawdzana jest wydolność psychofizyczna pilotów i personelu. Wydaje się jednak, że lot będą obsługiwać dwie ekipy pokładowe.
Unikalną cechą tego połączenia będzie to, że trasa przelotu będzie uzależniona od pory roku. Przez osiem miesięcy samoloty będą lecieć nad Oceanem Indyjskim w kierunku Afryki i dalej do Europy.
Jednak od grudnia do końca marca ze względu na panujące prądy powietrzne i możliwość występowania silnych wiatrów maszyny zostaną skierowane nad Oceanem Spokojnym, Cieśniną Beringa i dalej pólnocno-wschodnią Grenlandią do Londynu.
Samoloty na pokonanie ok. 17 tys. kilometrów w powietrzu będą potrzebowały ok. 168 tys. litrów paliwa lotniczego (135 ton). Zużycie na godzinę wynosi 6-7,5 tony.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin
Dziennikarz, absolwent nauk politycznych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Od ponad 40 lat związany z mediami. Po ukończeniu studiów od 1982 r. pracował w redakcji "Gazety Krakowskiej" i "Kuriera Polskiego". Członek zespołu redakcyjnego "Przeglądu Technicznego". Publikował teksty w "Studencie", "Przekroju", "Życiu Literackim". Od czasu przemian gospodarczych i politycznych przez ponad 20 związany z agencją Reutera jako korespondent w Krakowie. Przez trzy kolejne lata prowadził praktyczne zajęcia ze studentami w Instytucie Dziennikarstwa, Mediów i Komunikacji Społecznej UJ. Od grudnia 2021 roku dołączył do Grupy PTWP i pracuje w portalu WNP.PL. Główne zainteresowania zawodowe to ekonomia i polityka na poziomie globalnym i udział w tym polskiego biznesu, zwłaszcza spółek notowanych na GPW w Warszawie. Laureat nagrody "Ostrego Pióra", przyznanej za "szerzenie edukacji ekonomicznej" przez BCC, a także Złotej Gruszki - nagrody dziennikarskiej Oddziału Małopolskiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej.