30-latkowie z klasy średniej latami walczyli o karierę, kasę, kolejne awanse. Wielu zderzyło się w końcu ze ścianą. Wtedy przyszło otrzeźwienie i trzeba było wymyślić, co dalej.
30-latkowie z klasy średniej latami walczyli o karierę, kasę, kolejne awanse. Wielu zderzyło się w końcu ze ścianą. Wtedy przyszło otrzeźwienie i trzeba było wymyślić, co dalej.
Przypominamy tekst Konrada Wojciechowskiego z 23 listopada 2023 r.
Gdy zniknęła żelazna kurtyna i kapitalizm już nie musiał się skradać na palcach, bo nastała wolność gospodarcza, ojciec Artura poczuł, że to jest właśnie ten moment. Teraz albo nigdy. Takich jak on, którzy postanowili się w końcu wybić, było na początku lat 90. dużo więcej. – Cały bazar – śmieje się Artur. – Inicjatywa prywatna szybko nabrała wolnorynkowych manier i jeden kapitalista wyrastał przy drugim, niemal na każdym rogu. Na naszym bazarze widać to było jak na dłoni. Ktoś sprzedawał biustonosze, ktoś inny obok drogie perfumy, a my modne wówczas piłki kauczukowe, które skakały po całym targowisku, kiedy ludzie podchodzili do naszego stoiska i sprawdzali, jak to działa.
Stoisko to za dużo powiedziane. Artur z ojcem i matką nie mieli nawet łózka polowego, o popularnych "szczękach" (blaszany stragan z zamykaną wiatą) nawet nie wspominając. Handlowali na odwróconym do góry dnem kartonowym pudełku. W sam raz, aby wyłożyć towar. Ludzie przyglądali się wynalazkowi z kauczuku, robili wielkie oczy i sięgali do kieszeni po zwitki pieniędzy.
– Płacili po 2 tys. zł za sztukę, czyli dzisiejsze 20 gr. Ojciec na tych kulkach się dorobił. Później handlował innym towarem. Ciotka prowadziła duży sklep z zabawkami, a on brał od niej artykuły w komis i rozwoził po targowiskach w cały mieście nowiutkim małym fiatem, który ledwo co zjechał z taśmy w Polmozbycie – w głosie 41-letniego Artura słychać nutę tęsknoty za tamtymi czasami.
Newsletter
Najlepsze teksty z Newsweeka
Trzy razy w tygodniu na Twojej skrzynce
Podając adres email wyrażasz zgodę na otrzymywanie newslettera na ten adres. Newsletter może zawierać treści marketingowe.
Dowiedz się więcej.
Udzieloną zgodę możesz wycofać w każdej chwili.
Administratorem danych osobowych podanych przy zapisaniu się na newsletter jest jest Ringier Axel Springer Polska sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (02-672), ul. Domaniewska 49.
Więcej w regulaminie serwisu Newsweek.pl (tutaj)