Profesor Antoni Dudek mocno skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego kilka dni przed obchodami rocznicy rzezi wołyńskiej.
Profesor Antoni Dudek mocno skrytykował prezydenta Karola Nawrockiego kilka dni przed obchodami rocznicy rzezi wołyńskiej.
W rozmowie z Onetem prof. Antoni Dudek, politolog i historyk komentował ostatnie wydarzenia w relacjach polsko-ukraińskich. Nie szczędził też słów krytyki prezydentom obydwu krajów.
Magdalena Rigamonti zwróciła uwagę, że w obchody rocznicy rzezi wołyńskiej „włącza się” Rosja. – Na szczęście się włącza. Bardzo liczę na Rosję. To jest bardzo cenne, bo to jest kubeł lodowatej wody na rozpalone głowy nacjonalistów ukraińskich i polskich – powiedział prof. Antoni Dudek.
Dziennikarka zauważyła też, że na stronie ambasady napisane jest, że w rzezi wołyńskiej zginęli obywatele Związku Radzieckiego. – Bo przecież Związek Sowiecki w swej miłości obdarzył ich obywatelstwem w 1939 r. I to jest oczywiście fakt. Rzeczywiście narzucono obywatelstwo, ale zwracam uwagę, że nie tylko Polakom, ale wszystkim obywatelom Polski na tych terenach, a więc Polakom, Ukraińcom, Żydom, Białorusinom. I to, co robi Rosja w tej sprawie, powinno dać wielu do myślenia. Bardzo liczę, że 11 lipca strona rosyjska przywali jeszcze mocniej – dodał Dudek.
Prof. Antoni Dudek podkreślił też, że nie zgadza się z działaniami prezydenta Karola Nawrockiego. Rigamonti zapytała go, czy prezydent „zatrzyma się w działaniach antyukraińskich, widząc, jak to wykorzystuje Rosja”. – Będzie szedł dalej tą drogą. Zrobił już test, odebrał Order Orła Białego Zełenskiemu i ten test wypadł dla niego pozytywnie – ocenił politolog. – Przecież on dostał zachętę – dodał.
– Trzeba zrozumieć, kim jest Karol Nawrocki. On jest radykalnym polskim nacjonalistą, który jeszcze w pełni nie rozwinął skrzydeł, bo nie może, bo jeszcze nie ma rządu, który byłby z nim kompatybilny. Kiedy się w pełni rozwinie, dopiero wtedy ludzie zrozumieją, kogo wybrali na prezydenta – powiedział w rozmowie z Onetem prof. Antoni Dudek.
– Nigdy nie mieliśmy tak radykalnego politycznie człowieka na tym stanowisku. Wszyscy jego poprzednicy mieli różne osobowości, ale jednak byli w miarę umiarkowanymi ludźmi. (...) Teraz mamy po raz pierwszy skrajnego radykała w roli prezydenta – podsumował.
Historyk skomentował też postawę Wołodymyra Zełenskiego. – Zełenski nie dał i nie daje pola manewru. To nie jest tak, że strona polska zaczęła – podsumował Dudek, odnosząc się m.in. do stworzenia Panteonu Narodowego Ukrainy, w którym mieliby znaleźć się również przywódcy Ukraińskiej Powstańczej Armii.
– Zaczął od patronatu „bohaterów UPA” nad jednostką wojskową, a teraz wykonał kolejny cios tym panteonem. Nie zajął się tym rok czy dwa lata temu. Trzeba zadać pytanie, dlaczego nagle, gwałtownie w Ukrainie procedowano ustawę dotyczącą Panteonu Narodowego. Mało wiemy o sytuacji w Ukrainie, ale prawda jest taka, że Zełenski miał już bardzo, że tak powiem, podkopaną pozycję w związku z aferami korupcyjnymi w jego otoczeniu – ocenił ekspert.
Prof. Dudek dodał też, że po tym, gdy Zełenskiemu został odebrany Order Orła Białego, wstawili się za nim byli prezydenci Ukrainy. Zdaniem historyka prezydent wschodniego sąsiada Polski będzie kontynuował swoją politykę. – Nie wiem, jak długo i jak głęboko — w związku z tym, nie wiem, ile jeszcze zniszczy w relacjach polsko-ukraińskich. Na pewno będzie próbował, bo politycznie jest to mu na rękę – powiedział. – Widać wyraźnie, że Zełenski okazał się po prostu cynicznym graczem. Zagrożony na swoim wewnętrznym poletku postanowił przeprowadzić operację konfrontacji z Polską – dodał.
Prof. Dudek odniósł się też do zaszłości historycznych i sporów między Polską a Ukrainą. Padło też pytanie o przyszłość wschodniego sąsiada Polski. Szczególnie jeśli chodzi o aspiracje do wejścia w struktury Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. – Uważam, że największym problemem w relacjach polsko-ukraińskich nie będzie kwestia historii, tylko rolnictwa. To jest problem o niebo poważniejszy, dlatego że dotyczy interesów ludzi dziś żyjących i ich dzieci. Rolny przemysł w Ukrainie wygląda kompletnie inaczej niż w Unii i wejście ukraińskiego rolnictwa do Unii zdemoluje rolnictwo nie tylko polskie, ale i całej Unii – stwierdził prof. Dudek. Dodał, że jeśli Polacy odpowiednio podejdą do sprawy, to będą w stanie wymusić ustępstwa w kwestiach historycznych.
– Politycy po obu stronach i w Polsce, i w Ukrainie uznali, że im się w większości opłaca eskalowanie konfliktu polsko-ukraińskiego. Sprawa jest więc beznadziejna – zakończył rozmowę historyk.
Czytaj też:
“Zachowują się jak mali awanturnicy”. Ukraiński historyk ocenił spór między Ukrainą a Polską Czytaj też:
Ukraiński dyplomata z apelem do Polski. „Nie przekraczajcie czerwonej linii”