Jezioro Dobczyckie, które zapewnia około 65 proc. wody pitnej dla Krakowa, wyraźnie traci wodę z powodu przedłużającej się suszy. Wody Polskie przyznają, że sytuacja jest poważna, ale zarówno one, jak i miejskie wodociągi zapewniają, że dostawy wody do mieszkańców są bezpieczne.
Jezioro Dobczyckie, które zapewnia około 65 proc. wody pitnej dla Krakowa, wyraźnie traci wodę z powodu przedłużającej się suszy. Wody Polskie przyznają, że sytuacja jest poważna, ale zarówno one, jak i miejskie wodociągi zapewniają, że dostawy wody do mieszkańców są bezpieczne.
Długotrwały brak opadów coraz wyraźniej odbija się na stanie wód w Małopolsce. Niski poziom wody widać w Jeziorze Czorsztyńskim, Klimkówce i zbiorniku Czchowskim, a także w rzekach. Przykładem jest Rudawa w Krakowie, która przy niskim stanie wody przypomina wąski potok płynący między wałami.
Szczególne obawy budzi jednak Jezioro Dobczyckie, będące jednym z najważniejszych źródeł zaopatrzenia Krakowa w wodę pitną. O sprawie pisze Gazeta Krakowska.
Zbiornik o strategicznym znaczeniu dla KrakowaZbiornik Wodny Dobczyce znajduje się między Dobczycami a Myślenicami, na rzece Rabie. Jego całkowita pojemność zbiornika wynosi 127 mln m sześc., z czego 25,8 mln m sześc. stanowi rezerwa powodziowa.
Jezioro Dobczyckie zapewnia wodę mieszkańcom Krakowa, ale odpowiada również za wyrównywanie przepływu Raby poniżej zapory. Pozwala utrzymać przepływ biologiczny i zaspokajać potrzeby użytkowników korzystających z rzeki. Zbiornik pełni także funkcję przeciwpowodziową oraz umożliwia produkcję energii elektrycznej.
Skutki suszy - jak opisuje Gazeta Krakowska - są widoczne szczególnie wyraźnie w dalszych częściach Jeziora Dobczyckiego. Zamiast tafli wody pojawiają się rozległe odsłonięte brzegi, błotniste obszary i spękana ziemia. Widoczne są również zatopione wcześniej drzewa, śmieci oraz martwe małże.
O skali obniżenia poziomu wody świadczą także podpory mostów, na których można dostrzec pozostałości organizmów wodnych. Fragmenty konstrukcji, które zwykle pozostają pod powierzchnią zbiornika, są teraz odsłonięte. Zdjęcia i nagrania wykonane z drona pokazują krajobraz przypominający wyschnięte dno jeziora.
Wody Polskie: sytuacja jest poważna, ale wody pitnej nie zabraknieZ pytaniem, czy zagraża to zaopatrzeniu w wodę mieszkańcom Krakowa dziennikarze zwrócili się do Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie. Gazeta Krakowska zapytała instytucję o aktualną sytuację, zagrożenia oraz działania, które można podjąć, aby ograniczyć skutki suszy.
Ta sytuacja to efekt suszy hydrologicznej, która obejmuje obszar całego kraju - oczekujemy na intensywniejsze opady deszczu, charakterystyczne dla tej pory roku. Nie są możliwe żadne inne doraźne działania
- odpowiada Filip Szatanik, rzecznik prasowy Wód Polskich.
Przedstawiciel instytucji jednocześnie uspokaja mieszkańców.
Sytuacja jest poważna, ale śpieszymy uspokoić - wody pitnej w kranach mieszkańcom nie zabraknie
- zapewnia Filip Szatanik.
Jak wyjaśnia, zjawisko intensywnej suszy utrzymuje się w Polsce od około 13-14 lat, a jego pierwsze symptomy pojawiały się już w latach 50. XX wieku. Wody Polskie aktualizują obecnie plany przeciwdziałania skutkom suszy. W ramach tych prac powstaje program indywidualnych zaleceń dla gmin, który ma pomóc w skuteczniejszym reagowaniu na niedobory wody. Wśród rozwiązań wymieniane są retencja, czyli gromadzenie i magazynowanie wody, wykorzystywanie wód podziemnych oraz innych zasobów wodnych po ich odpowiednim uzdatnieniu. Znaczenie ma również zbieranie deszczówki i oszczędzanie wody w gospodarstwach domowych.
Wodociągi Miasta Krakowa twierdzą, że monitorują sytuacjęRównież Wodociągi Miasta Krakowa, które wykorzystują wodę ze zbiornika do produkcji wody pitnej zapewniają, że są sytuacja jest pod kontrolą.
Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządzającym zbiornikiem, czyli Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Krakowie i stosujemy wspólnie procedury wynikające z instrukcji piętrzenia wody. W przypadku zmian poziomu lustra wody podejmowane są działania w uzgodnieniu, aby zachować bezpieczny zapas wody surowej do procesu uzdatniania
- informuje Anna Maszadro, rzecznik prasowy Wodociągów Miasta Krakowa.
Jak przekazała, ostatnie spotkanie przedstawicieli obu instytucji odbyło się 13 października 2026 r. w Dobczycach.
Do kwestii bezpieczeństwa dostaw wody odniósł się również prezes Wodociągów Miasta Krakowa Piotr Ziętara w rozmowie dotyczącej funkcjonowania krakowskiego systemu wodociągowego. Jak podkreślił, przedsiębiorstwo nie przewiduje konieczności wprowadzania ograniczeń w dostępie do wody nawet podczas długotrwałych upałów i okresów suszy.
- Z perspektywy funkcjonowania krakowskiego systemu wodociągowego nie widzę ryzyka wprowadzania ograniczeń w dostępie do wody, nawet podczas długotrwałych upałów czy okresów suszy. Co więcej, od lat systematycznie spada zużycie wody na mieszkańca - z około 4-4,5 m sześc. miesięcznie kilkanaście lat temu do około 3,1 m sześc. obecnie. To efekt m.in. coraz bardziej oszczędnych urządzeń (pralki, zmywarki itd.) i większej świadomości mieszkańców - mówił Piotr Ziętara w niedawno opublikowanym na łamach Gazety Krakowskiej wywiadzie.
Z kolei dr hab. inż. Stanisław Rybicki, prof. Politechniki Krakowskiej podkreślał niedawno, że Kraków jest dziś jednym z lepiej przygotowanych miast w Polsce, jeśli chodzi o bezpieczeństwo dostaw wody. Jego zdaniem decyduje o tym przede wszystkim dywersyfikacja źródeł, rozwijana od lat 60. Miasto korzysta z czterech dużych źródeł: Sanki, Dłubni, Rudawy oraz zbiornika w Dobczycach. Dodatkowym, mniejszym źródłem są studnie głębinowe w Mistrzejowicach.
Kraków jest dobrze przygotowany, choć skala tego przygotowania zależy od charakteru zagrożenia. Miasto od lat 60. systematycznie buduje odporność na zmiany klimatyczne poprzez dywersyfikację źródeł dostaw
- mówił prof. Rybicki. Więcej można przeczytać tutaj.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | W Małopolsce kończy się woda. Wysychają przydomowe studnie, zagrożone są lokalne ujęcia | 0 | 8.23 | 22-10-2026 |
| 2 | Mieszkańcy muszą obciąć zużycie o 50 proc. Brakuje już nawet wody z beczkowozów | 0 | 8.99 | 21-10-2026 |
| 3 | Nowe jezioro wypływa na powierzchnię. Woda zatapia słynną trasę | 0 | 13.05 | 15-10-2026 |
| 4 | Do 5 m sześc. wody dziennie i ani kropli więcej. Za nadmierny pobór trzeba płacić | 0 | 8.82 | 11-06-2026 |
| 5 | Zużywają tyle wody, co małe miasto. Będzie ich w Polsce coraz więcej | 0 | 7.16 | 29-07-2026 |
| 6 | Уровень воды в реке Вологде упал из-за жары до критической отметки | 0 | 0 | 08-07-2021 |
| 7 | Przez 20 lat osiedlowy parking był bezpłatny. Teraz TBS chce za niego 90 zł miesięcznie | 0 | 12.31 | 26-10-2026 |
| 8 | Wojewoda wydał zakaz korzystania z wody. Istnieje zagrożenie życia i zdrowia ludzi oraz zwierząt | -2 | 6 | 04-07-2026 |
| 9 | Nie pomogła nawet dezynfekcja. Bakterie wciąż są w popularnych tężniach | 0 | 8.31 | 22-10-2026 |
| 10 | Притоки воды в водохранилища Крыма впервые за 65 лет составили лишь 6% из-за засухи | 0 | 0 | 02-09-2020 |