Wsparcie NATO dla Polski i innych państw sąsiadujących z Rosją w razie jej agresji może się wykoleić na dość prozaicznym problemie. Dotyczy on infrastruktury logistycznej, dziś przystosowanej do cywilnego ruchu. Tym samym odsiecz powstrzymać mogą zbyt wąskie tunele, za słabe mosty czy gigantyczne korki, w których utkną wojskowe konwoje. Unia Europejska jednak już dostrzegła ten problem.
Wsparcie NATO dla Polski i innych państw sąsiadujących z Rosją w razie jej agresji może się wykoleić na dość prozaicznym problemie. Dotyczy on infrastruktury logistycznej, dziś przystosowanej do cywilnego ruchu. Tym samym odsiecz powstrzymać mogą zbyt wąskie tunele, za słabe mosty czy gigantyczne korki, w których utkną wojskowe konwoje. Unia Europejska jednak już dostrzegła ten problem.
BezpieczeństwoW razie agresji Rosji na Polskę czy inne państwa bałtyckie szybki przerzut oddziałów od państw sojuszniczych z zachodu może okazać się nierealny. I nawet nie chodzi o ataki na transporty. Odsiecz skutecznie może powstrzymać infrastruktura nieprzystosowana do poruszania się po niej armii, jak również nieaktualne procedury czy brak doświadczenia w transportowaniu żołnierzy i uzbrojenia na duże odległości.
Unia Europejska jednak dostrzegła już ten problem. Dlatego też jej państwa pracują nad "wojskowym Schengen", czyli pakietem przepisów o nazwie Military Mobility.
Co się kryje za tą nazwą? Chodzi o zniesienie przeszkód prawnych i celnych przy przemieszczaniu wojsk i sprzętu po terenie unijnym. Jednak, co podkreślmy, nazwa jest myląca, gdyż przerzut ten nie będzie swobodny i będzie się odbywać włącznie za zgodą państwa, przez którego terytorium będzie się odbywał – zauważa serwis tech.wp.pl.
Porozumienie w sprawie "wojskowego Schengen" jeszcze w tym roku?(…) Schengen kojarzy się z możliwością przemieszczania się z jednego państwa do drugiego bez okazywania dokumentów. W przypadku transportów wojskowych tak się nigdy nie stanie. Zawsze będzie to uzależnione od decyzji państw, przez terytorium których będziemy się przemieszczać – tłumaczyli przedstawiciele kwatery głównej NATO w wypowiedzi dla serwisu Defence24.
Komisja Europejska wyszła z inicjatywą "wojskowego Schengen" jeszcze w listopadzie 2025 r. Od tamtego czasu trwają prace nad propozycją. Źródło Polskiej Agencji Prasowej w Brukseli przyznaje, że porozumienie ma zostać osiągnięte do 9 grudnia.
Dziś negocjacje dotyczą przede wszystkim kwestii, ile czasu będą miały państwa na wydanie zgody na transport wojskowy. Parlament Europejski zaproponował 2-3 dni, poszczególne państwa – 4-5. Natomiast Rada UE, która w negocjacjach reprezentuje stolice państw członkowskich, jest zdania, że państwa powinny mieć więcej czasu, by dokładnie sprawdzić, kto, co i dokąd przewozi przez ich terytorium.
Jak wskazuje PAP, ostatecznie wygrała koncepcja 5 dni, a w czasie zagrożenia – sześć lub 12 godzin. Będzie to przełom, gdyż obecnie wydanie takich pozwoleń zajmuje czasem nawet i 45 dni.
Czytaj więcej
Jak zauważa tech.wp.pl, w propozycji unijnego budżetu na lata 2028-2034 znalazło się aż 51,5 mld euro na transport w ramach instrumentu "Łącząc Europę". To ważna wiadomość przede wszystkim dla Polski. Trzy z czterech głównych szlaków przerzutu wojsk i sprzętu przez Europę przechodzą poprzez terytorium naszego kraju. A to oznacza szansę na dodatkowe inwestycje na rozwój infrastruktury.
A jest to niezwykle istotne, co pokazał raport, do którego dotarł "Financial Times". Wynika z niego, że podczas zimnej wojny infrastruktura w Europie była projektowana tak, by korzystać z niej mogli i cywile, i wojsko. Zasadę tę zarzucono w ostatnich trzech dekadach. W efekcie dziś nie wszystkie drogi i inne szlaki transportowe byłyby gotowe przepuścić np. czołgi.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin
Reklama