Obowiązek informowania kandydatów o wynikach rekrutacji powinien zostać uregulowany w przepisach czy pozostać kwestią dobrych praktyk? Sejmowa komisja rozpatrzyła petycję w tej sprawie. Co zdecydowała?
Sejmowa Komisja ds. Petycji zajęła się pomysłem wprowadzenia obowiązku informowania kandydatów do pracy o wyniku procesu rekrutacyjnego (nr BKSP-153-X-983/26). Taki pomysł zgłosił autor petycji, którą opisaliśmy w artkule PulsHR. Przekonywał w niej, że pracodawcy powinni odsyłać kandydatom do pracy feedback w terminie 14 dni od przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej. Przez brak takiej informacji kandydaci nie mogą planować dalszych kroków zawodowych.
Omawiając założenia petycji, poseł Piotr Polak przyznał, że brakuje jednoznacznych, systemowych przepisów regulujących informowanie kandydatów o wynikach rekrutacji.
- Obowiązujące regulacje różnią się w zależności od grupy zawodowej. Kodeks Pracy nie nakłada na pracodawców obowiązku informowania kandydatów o wynikach naboru. Takie rozwiązania przewidziano natomiast w przepisach dotyczących pracowników samorządowych i służby cywilnej. Z kolei ustawa o pracownikach urzędów państwowych nie zawiera analogicznych regulacji. W przypadku niektórych służb kwestie te określają odpowiednie rozporządzenia, ale nie ma zapisów, które regulowałyby to zagadnienie w jednolity sposób dla całego rynku - wyjaśniał Piotr Polak.
Poseł zawnioskował o skierowanie dezyderatu do resortu pracy, aby ten przeanalizował zasadność wprowadzenia takich pomysłów. Jednak w toku dyskusji pomysł ten został odrzucony.
Małe firmy obawiają się nowych obowiązków i dodatkowego obciążeniaWpłynęła na to m.in. opinia Dominika Wasilewskiego z Biura Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców, który zwrócił uwagę, że wprowadzenie obowiązku informowania kandydatów o wynikach rekrutacji mogłoby stanowić dodatkowe obciążenie dla firm z sektora MŚP.
- To największy sektor w Polsce, zatrudniający około siedem milionów ludzi. I może mieć realne problemy z wykonywaniem tego typu obowiązków. W mikro- czy małych przedsiębiorstwach często nie ma zatrudnionej osoby w zakresie kadr czy rozbudowanych HR-ów. W przypadku dwudziestu, pięćdziesięciu czy osiemdziesięciu aplikacji na jedno stanowisko odesłanie odpowiedzi każdemu kandydatowi będzie dodatkowym obciążeniem administracyjnym dla przedsiębiorcy; zapewne najczęściej właściciela firmy, który będzie musiał realizować to czasochłonne i pracochłonne zadanie - mówił Dominik Wasilewski.
Z kolei Zenon Rycerz z Departamentu Praw Pracy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przyznał, że choć sama idea informowania kandydatów o wynikach rekrutacji jest słuszna, to realizacja może być już ogromnym wyzwaniem.
- Przejrzystość procesu rekrutacji i poszanowanie godności kandydatów, szczególnie tych, którzy odbyli już rozmowę kwalifikacyjną, są jak najbardziej uzasadnione - zaznaczał Zenon Rycerz. Podkreślał jednak, że zmieszczenie się w terminie 14 dni z odesłaniem odpowiedzi wraz z uzasadnieniem odmowy może być trudne w realizacji.
Rycerz zgodził się z uwagami przedstawiciela sektora MŚP, że wprowadzenie takiego obowiązku mogłoby szczególnie obciążyć małe firmy, które nie dysponują rozbudowanymi działami kadr. W jego ocenie nowe przepisy mogłyby zwiększyć biurokrację i nie wpisywałyby się w ideę deregulacji, co może stanowić poważny problem. Wskazał również, że ministerstwo nie otrzymuje sygnałów świadczących o tym, iż brak informacji zwrotnej po rekrutacji stanowi poważny problem.
- Informowanie kandydatów o wynikach rekrutacji jest elementem dobrej kultury organizacyjnej, a sama idea zasługuje na poparcie. Natomiast wprowadzenie tak rygorystycznego obowiązku do Kodeksu Pracy wymagałoby dokładnej analizy jego zakresu i potencjalnych skutków, a te mogłyby być niewspółmierne do osiągniętych korzyści. Z tego powodu resort negatywnie zaopiniował propozycję zawartą w petycji - podkreślił przedstawiciel MRPiPS.
Ostatecznie posłowie zdecydowali się zamknąć prace nad petycją i nie przychylić się do zgłoszonych w niej postulatów. Wystosowali jednak apel, by procesy rekrutacyjne odbywały się z poszanowaniem godności każdej ze stron.
W tym kontekście warto przypomnieć wyniki przeprowadzonego kilka lat temu badania Pracuj.pl na temat feedbacku udzielanego kandydatom do pracy. Pokazało ono wówczas, że zasady określające ten proces są w polskich firmach rzadkością. 79 proc. osób odpowiedzialnych za rekrutację przyznawało, że takie reguły nie istniały w ich organizacjach. W efekcie mniej niż 1/3 badanych firm przekazywała informację zwrotną wszystkim kandydatom po zakończeniu rekrutacji. Co ważne, nie chodziło tu wyłącznie o kompleksową informację zwrotną, ale także krótki komunikat, mówiący o statusie aplikacji czy odrzuceniu kandydatury.