Polska należy do największych producentów rzepaku w Unii Europejskiej, a krajowe zakłady olejarskie dysponują potencjałem pozwalającym przerabiać ponad 4 mln ton nasion rocznie. Mimo to branża od miesięcy traci rentowność- informuje Newseria. Powodem są nie tylko słabsze zbiory, ale też wysokie koszty energii, presja cenowa handlu i napływ gotowego oleju z Ukrainy.
Polska należy do największych producentów rzepaku w Unii Europejskiej, a krajowe zakłady olejarskie dysponują potencjałem pozwalającym przerabiać ponad 4 mln ton nasion rocznie. Mimo to branża od miesięcy traci rentowność- informuje Newseria. Powodem są nie tylko słabsze zbiory, ale też wysokie koszty energii, presja cenowa handlu i napływ gotowego oleju z Ukrainy.
Jak informuje agencja Newseria, potencjał polskich zakładów olejarskich przekracza 4,1 mln ton nasion roślin oleistych rocznie. W praktyce nie jest jednak w pełni wykorzystywany.
W 2025 r. zbiory rzepaku wyniosły około 3,6 mln ton. Branża ocenia, że przy obecnych możliwościach przerobowych to za mało, aby krajowe tłocznie mogły pracować na pełnych obrotach.
Deficyt może jeszcze wzrosnąć– Od dwóch lat widzimy postępującą erozję, jeżeli chodzi o sukces ekonomiczny tego typu przedsięwzięć – mówi Newserii Adam Stępień, dyrektor generalny Polskiego Stowarzyszenia Producentów Oleju.
Według Newseri, sytuację mogą pogorszyć tegoroczne zbiory. Według wstępnych danych ARiMR powierzchnia zasiewów rzepaku pod tegoroczne zbiory jest o 93 tys. ha mniejsza niż rok wcześniej.
Krajowe Zrzeszenie Producentów Rzepaku i Roślin Białkowych oraz PSPO szacują, że zbiory mogą wynieść od 2,8 do 3,2 mln ton. To oznaczałoby, że niedobór surowca dla krajowego przemysłu mógłby sięgnąć nawet 1,3 mln ton.
Branżowe organizacje ostrzegają również, że Polska może stracić trzecie miejsce wśród największych producentów rzepaku w Unii Europejskiej - informuje portal. Wyprzedzić ją może Rumunia, gdzie rośnie areał upraw, a prognozy plonów są korzystniejsze.
Zakaz importu rzepaku, ale nie olejuJednym z najbardziej problematycznych elementów obecnej sytuacji jest struktura handlu z Ukrainą.
Od kwietnia 2023 r. obowiązuje zakaz importu do Polski m.in. ukraińskiego rzepaku. Ograniczenie nie obejmuje jednak produktów jego przetwórstwa, takich jak olej rzepakowy czy śruta. W efekcie niedobór surowca w Polsce nie musi prowadzić do wzrostu przerobu w krajowych zakładach. Rynek może być uzupełniany gotowym produktem z Ukrainy.
Przedstawiciele branży argumentują, że w takim układzie wartość dodana pozostaje poza Polską i poza Unią Europejską.
Wojna cenowa uderza w marże– Przy różnicach w kosztach przerobu i zakupu energii stoimy na straconej pozycji – podkreśla w rozmowie z Newserią Adam Stępień.
Kolejnym problemem jest presja cenowa ze strony sieci handlowych. Olej rzepakowy od miesięcy pozostaje jednym z produktów często wykorzystywanych w promocjach. Zdaniem przedstawicieli sektora wojna cenowa detalistów prowadzi do dalszego ograniczania marż producentów.
Największym wyzwaniem nie jest przy tym sam koszt zakupu nasion, ale brak odpowiedniej relacji między ceną surowca a ceną gotowego oleju.
Na początku lipca średnia cena zakupu rzepaku w Polsce wynosiła 2318,84 zł za tonę. Była o 3,7 proc. wyższa niż miesiąc wcześniej i o 1,8 proc. wyższa niż rok wcześniej.
Jeżeli ceny gotowego oleju nie rosną w podobnym tempie, rentowność przetwórstwa spada.
Branża wskazuje na biopaliwaJednym z możliwych kierunków rozwoju jest większe wykorzystanie rzepaku do produkcji biopaliw.
Polska jest znaczącym producentem biodiesla. Na cele biopaliwowe zużywa się ponad 1 mln ton oleju rzepakowego, co odpowiada przerobowi około 2,5 mln ton nasion.
Możliwości dalszego wzrostu są jednak ograniczane przez unijne regulacje. Dyrektywa RED II limituje udział biopaliw produkowanych z roślin spożywczych i paszowych w realizacji celów dotyczących odnawialnych źródeł energii w transporcie.
Jednocześnie krajowy rynek oleju spożywczego jest już stosunkowo nasycony. Według danych przytaczanych przez branżę na te cele zużywa się co roku około 1–1,2 mln ton rzepaku, a konsumpcja od lat nie rośnie.
Wysokie ceny energii zwiększają presjęZakłady olejarskie należą do przemysłu energochłonnego, dlatego ceny energii bezpośrednio wpływają na ich konkurencyjność.
PSPO postuluje objęcie przetwórców nasion oleistych systemem rekompensat dla sektorów energochłonnych. Podobne mechanizmy działają już w części gałęzi przemysłu narażonych na wysokie koszty energii i pośrednie obciążenia wynikające z systemu ETS.
Zdaniem branży bez poprawy dostępu do surowca, ograniczenia kosztów energii i zmian w otoczeniu regulacyjnym polskie zakłady będą stopniowo oddawać rynek zagranicznym producentom.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Sezon trwa, a rolnicy nie dostają pieniędzy za towary. Zadłużenie sięgneło 800 mln zł w rolnictwie | 0 | 11.59 | 25-07-2026 |
| 2 | Prawie 800 mln zł długów. Rolnicy i przetwórcy coraz częściej czekają na pieniądze | -5 | 7 | 26-06-2026 |
| 3 | Wyjątkowo słabe plony i problemy z jakością rzepaku. „Tak złych plantacji nie mieliśmy od bardzo dawna” | 0 | 6.71 | 11-08-2026 |
| 4 | Dramat w Rosji, najgorzej od ponad 21 lat. Skutki możemy odczuć w Polsce | -2 | 6 | 14-07-2026 |
| 5 | Rekordowe upały zbierają żniwo. Europa może stracić nawet 10 mln ton zbóż | 0 | 13.56 | 26-07-2026 |
| 6 | Wyhamowanie po rekordowym roku. Mniej inwestycji i słabsze nastroje na wsi | -3 | 7 | 21-05-2026 |
| 7 | Kryzys na rynku ziemniaków. To uderza w polskich producentów | 0 | 7.28 | 16-04-2026 |
| 8 | Nadciąga katastrofa. Strat w tej branży już nie odrobimy | -8 | 6 | 31-03-2026 |
| 9 | Tysiące ton ziemniaka czeka na decyzję | 0 | 8.55 | 30-03-2026 |
| 10 | Płock stawia na recykling oleju. Nietypowe urządzenia stanęły na ulicach miasta | 0 | 8.04 | 03-02-2025 |