Trwają prace zmierzające do uruchomienia czwartego bloku w elektrowni jądrowej w Mochovcach na Słowacji. Jego moc wyniesie 471 MW. Blok jest wyposażony w rektor VVER-440, czyli taki sam, jaki miał być wykorzystany w polskiej elektrowni jądrowej w Żarnowcu.
Słowacka spółka Slovenské elektrárne poinformowała, że zakończono ładowanie paliwa jądrowego do reaktora czwartego bloku w elektrowni w Mochovcach. Napełnianie prętów paliwowych rozpoczęto 29 czerwca, a sfinalizowano 3 lipca 2026 r.
Po wykonaniu operacji ładowania paliwa zakończono również montaż i uszczelnienie reaktora, a blok jest gotowy do przejścia do testów fizycznych, które doprowadzą do pierwszej kontrolowanej reakcji rozszczepienia.
Nowy blok atomowy będzie produkował 13 proc. energii krajuSlovenské elektrárne planują, że blok 4 dostarczy pierwszą energię elektryczną do sieci po uruchomieniu turbogeneratora pod koniec lata 2026 r.
Następnie jego moc będzie stopniowo zwiększana – wraz z testami i kontrolami na każdym poziomie – przed ostatecznym, 144-godzinnym testem przy pełnej mocy.
Pełną moc nowy blok jądrowy powinien osiągnąć na początku 2027 r. Wyniesie ona 471 MW, co będzie odpowiadać około 13 proc. energii elektrycznej wytwarzanej na Słowacji.
Według danych spółki Slovenské elektrárne produkcja energii elektrycznej z elektrowni jądrowych będzie pokrywać 77,5 proc. krajowego zużycia. Nasz sąsiad wyprzedzi tym samym dotychczasowego światowego lidera w produkcji energii elektrycznej z elektrowni jądrowych - Francję, gdzie udział ten wynosi 67 proc.
Po oddaniu czwartego bloku Słowacja będzie produkować rocznie 37 TWh energii elektrycznej, zużywając 28 TWh. Tym samym będzie eksporterem energii elektrycznej.
Czytaj więcej
Budowa trzeciego i czwartego bloku elektrowni jądrowej Mochovce rozpoczęła się w 1987 roku, jednak przez lata realizacja projektu była zawieszona. Pierwszy rząd Roberta Ficy podjął decyzję o dokończeniu budowy w 2006 roku. Prace budowlane wznowiono w 2008 roku.
Trzeci blok został podłączony do sieci elektroenergetycznej w 2023 roku, jego moc również wynosi 471 MW.
- Całkowity koszt ukończenia trzeciego i czwartego bloku elektrowni Mochovce wzrośnie do 6,7 miliarda euro, co jest niezwykle niskim kosztem w porównaniu z innymi - mówił niedawno premier Robert Fico na konferencji prasowej.
To nie koniec rozwoju energetyki jądrowej na Słowacji. Trwają tam dyskusje nad budową dużego bloku jądrowego w elektrowni jądrowej Bohunice, mówi się także o budowie reaktorów modułowych.
Radziecka technologia wciąż się sprawdzaPaliwem w reaktorach typu VVER 440 jest tlenek uranu wzbogacony do pięciu procent izotopem uranu U-235. Ma on postać ceramicznych pastylek wielkości kciuka, które umieszczone są jedna na drugiej w prętach paliwowych. Zestaw 126 prętów tworzy jedną sześciokątną kasetę paliwową o masie około 120 kilogramów.
W reaktorze znajduje się 349 kaset, których załadunek zakończono 3 lipca. Reaktor zawiera około 42 ton paliwa jądrowego. Raz w roku, podczas planowanego przestoju, reaktor jest otwierany i wymienia się około jednej piątej paliwa, czyli około ośmiu ton. Jedna kaseta paliwowa pozostaje w strefie aktywnej przez około pięć lat.
Przypomnijmy, że reaktory VVER-440, konstrukcji radzieckiej, miały powstać także w polskiej elektrowni jądrowej w Żarnowcu, którą budowano od 1982 roku. Jednak decyzją rządu w w Warszawie 1989 r. budowę elektrowni wstrzymano a w roku 1990 rząd podjął decyzję o likwidacji elektrowni w ogóle.
Reaktory VVER-440 do dziś pracują nie tylko na Słowacji, ale również w Czechach, na Węgrzech, na Ukrainie oraz w Finlandii. Oczywiście zostały one zmodernizowane i spełniają obecne warunki dotyczące bezpieczeństwa i eksploatacji. Paliwo jądrowe do tych reaktorów dostarczają choćby amerykański Westinghouse czy francuski Framatome.
Państwo chce zwiększyć udziały w jądrowej spółcePremier Fico oznajmił również, że chciałby skorzystać z opcji odkupienia 17 proc. akcji spółki Slovenské elektrárne.
Słowackie państwo będzie miało taką możliwość w ciągu sześciu miesięcy od podłączenia bloku do sieci elektroenergetycznej. Fico odmówił podania dalszych szczegółów. Nie wiadomo, ile będą kosztować akcje i skąd rząd weźmie środki na ich zakup.
- Wrócimy do tego tematu, gdy stanie się to istotne – powiedział Robert Fico.
Obecnie do słowackiego skarbu państwa należy 34 proc. akcji spółki Slovenské elektrárne. Pozostałe 66 proc. należy do Slovak Power Holding (SPH). W SPH 100 proc. kapitału zakładowego należy do EP Slovakia, spółki zależnej czeskiej grupy energetycznej Energetický a průmyslový holding (EPH). Przejęcie tego pakietu akcji od włoskiej spółki Enel Produzione zostało sfinalizowane w maju 2025 roku.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin