Styczniowe dane GUS pokazują wyhamowanie wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 6,1 proc. Z kolei przeciętne zatrudnienie spada - w styczniu ubyło 9,8 tys. etatów.
Jak podaje GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w styczniu 2026 r. wynosiło 9002,47 zł brutto. Było o 6,1 proc. niższe niż w grudniu 2025, ale o 6,1 proc. wyższe niż w styczniu 2025.
Przeciętne wynagrodzenie, źródło: GUS Licencja: Materiały prasowe / GUS
Odczyt okazał się sporo niższy od średnich oczekiwań rynkowych na poziomie 7,1 rok do roku.
- Początek 2026 r. przyniósł kontynuację jednocyfrowego wzrostu wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw, ale - co istotne - nastąpił powrót dynamiki nominalnej do niższych wartości. Właściwie dynamika na poziomie 6,1 proc. rok do roku jest najniższa od lutego 2021 r. Wyhamowała także w styczniu dynamika realna wynagrodzeń, do 3,8 proc. rok do roku z 6,1 rok do roku w grudniu - komentuje Monika Kurtek, główna ekonomistka, dyrektor Biura Analiz Ekonomicznych w Banku Pocztowym.
Jak dodaje, styczniowe dane dotyczące płac udowodniły, że przyspieszenie w końcu poprzedniego roku miało charakter tymczasowy. Jak podaje GUS w komunikacie, spadek przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w styczniu 2026 r. w stosunku do poprzedniego miesiąca spowodowany był brakiem dodatkowych wypłat, które miały miejsce w grudniu 2025 r., tj. premii świątecznych i nagród z okazji Dnia Górnika oraz mniejszą skalą dodatkowych wypłat m.in. nagród i premii, w tym uznaniowych, rocznych, motywacyjnych i jubileuszowych, które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń.
- Jest to zapewne informacja bardzo uspokajająca RPP, która w danych dotyczących dynamiki płac w poprzednich miesiącach zaczęła dostrzegać zagrożenie ich wpływem na inflację. Presja płacowa, jak widać, wyraźnie spadła, ale jednocześnie trudno oczekiwać aby płace w kolejnych miesiącach dalej mocno hamowały. Obserwować będziemy prawdopodobnie dynamikę przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw wahającą się między 6 a 7 rok do roku - ocenia Monika Kurtek.
Również ekonomiści ING Banku Śląskiego zwracają uwagę, że wzrost płac powrócił do trendu spadkowego po wyższych od oczekiwań wynikach w listopadzie i grudniu, kiedy dynamikę płac podbijały premie i nagrody roczne w niektórych sektorach.
"Potwierdzają się nasze oczekiwania, że 2026 przyniesie kontynuację hamowania tempa wzrostu płac. Wzrost płacy minimalnej od stycznia do zaledwie 3 proc., w porównaniu do 9,2 proc. w 2025. Wzrost płac w sektorze publicznym także powinien być zbliżony do 3 proc. Wyraźny spadek inflacji ogranicza presję płacową, która utrzymuje się głównie z uwagi na braki pracowników w szeregu branż. Oczekujemy, że płace w przedsiębiorstwach wzrosną w tym roku o 5,5 proc." - komentują analitycy ING banku Śląskiego.
Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana podkreśla, że wzrost wynagrodzeń przestaje być napędzany decyzjami administracyjnymi i coraz silniej odzwierciedla faktyczną kondycję przedsiębiorstw.
- Oznacza to jednocześnie spadek presji inflacyjnej ze strony rynku pracy, ale bez wyraźnego ryzyka dla konsumpcji, ponieważ realne dochody gospodarstw domowych nadal rosną - zaznacza Mariusz Zielonka.
Według danych GUS najwyższe zarobki oferowały sektory:
W styczniu 2026 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło 6,4 mln etatów. Było o 0,2 proc. niższe niż w grudniu 2025 r. i o 0,8 proc. niższe niż przed rokiem.
Według danych GUS najwięcej pracowników zatrudniały branże:
- Dane dotyczące zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, jak co roku o tej porze, rządzą się swoimi prawami. Ma to związek z dokonywaną przez GUS aktualizacją próby, na której opierane są szacunki dla całego sektora przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób. Dynamika zatrudnienia pozostała w styczniu ujemna i wręcz pogłębiła spadek, do 0,8 proc. rok do roku. Co więcej, w styczniu br. ubyło 9,8 tys. etatów, podczas gdy rok temu był to wzrost o 1,3 tys. etatów - mówi Monika Kurtek.
Kurtek podkreśla, że w ubiegłym roku widać było duże zmiany w zatrudnieniu. Główną przyczyną był słaby popyt z zagranicy, zwłaszcza z Niemiec, spowodowany spowolnieniem gospodarczym. Firmy potrzebowały wtedy mniej pracowników, a niektóre musiały nawet zamykać zakłady.
- Jest jednak światełko w tunelu. Przed polską gospodarką czas wyraźnego ożywienia i wydaje się, że rosnący popyt będzie w kolejnych kwartałach zwiększał w przedsiębiorstwach zatrudnianie pracowników. Dynamika zatrudnienia powinna się zatem stopniowo poprawiać - zaznacza Monika Kurtek.
Mariusz Zielonka zwraca uwagę, że styczniowa sytuacja nie wydaje się nagłym pogorszeniem koniunktury, lecz konsekwentnie realizowaną przez firmy strategią dostosowania kosztów pracy. Przedsiębiorstwa ograniczają zatrudnienie bardzo stopniowo, unikając gwałtownych zwolnień.
- Potwierdzają to także badania Indeksu Biznesu dla Konfederacji Lewiatan. Firmy oceniają, że warunki prowadzenia działalności w ostatnim półroczu się pogorszyły, ale jednocześnie większość nadal planuje funkcjonować i rozwijać działalność, a nie przeprowadzać szerokie redukcje zatrudnienia. Oznacza to schładzanie rynku pracy, lecz w sposób kontrolowany i rozłożony w czasie - mówi Mariusz Zielonka.
Jego zdaniem rozbicie branżowe zatrudnienia i wynagrodzeń wskazuje na wspólny mechanizm dostosowawczy.
- Spadki zatrudnienia koncentrują się w sektorach cyklicznych - przede wszystkim w przetwórstwie przemysłowym, górnictwie oraz usługach dla biznesu i pracy tymczasowej - i to właśnie tam wyraźnie hamuje dynamika wynagrodzeń. Odmiennie zachowują się usługi konsumenckie - mówi Mariusz Zielonka.
- W zakwaterowaniu i gastronomii zatrudnienie oraz płace rosną, co dodatkowo wzmacnia sezonowość, ponieważ styczeń to początek ferii zimowych w części województw i okres zwiększonego popytu turystycznego. Dane wskazują więc, że firmy ograniczają zaplecze produkcyjne i pomocnicze, natomiast utrzymują aktywność tam, gdzie popyt bieżący pozostaje stabilny - dodaje.
Ekonomiści ING Banku Sląskiego zaznaczają, że obraz rynku pracy w sektorze przedsiębiorstw nie zmienił się istotnie na początku 2026. Widoczny jest mniejszy popyt na pracę oraz wolniejszy wzrost nowo zakładanych przedsiębiorstw, a także kurczące się marże sugerujące problemy z konkurencyjnością niektórych modeli biznesowych.
"Ważną barierą dla wzrostu zatrudnienia jest ograniczona podaż pracowników, a trendy w zakresie migracji i aktywności zawodowej nie są w stanie zrekompensować negatywnych czynników demograficznych. Liczba osób osiągających wiek emerytalny i odchodzących z rynku pracy jest wyraźnie wyższa od liczby młodych osób wchodzących na rynek pracy" - podkreślają analitycy ING.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Premie podbiły wynagrodzenia. Ale liczba etatów budzi niepokój | 0 | 11.18 | 21-04-2026 |
| 2 | Polacy zarabiają coraz więcej, ale to jedyna dobra wiadomość | 0 | 13.96 | 19-03-2026 |
| 3 | "Gotowanie żaby" trwa w najlepsze. "Na pierwszy rzut oka sytuacja nie wygląda dramatycznie" | 0 | 12.46 | 24-06-2026 |
| 4 | Pensje jeszcze idą w górę, ale o pracę jest coraz trudniej | 0 | 11.32 | 20-07-2026 |
| 5 | Pensje w dół, zatrudnienie spada. Złe wiadomości dla pracowników | -5 | 7 | 22-06-2026 |
| 6 | Kolejny zły sygnał z rynku pracy. Dzieje się coś niezwykłego | -3 | 6 | 14-04-2026 |
| 7 | Wreszcie zwrot na rynku pracy. Firmy wracają do rekrutacji | 0 | 13.45 | 17-07-2026 |
| 8 | Tyle naprawdę zarabiają Polacy. Prawie dwa tysiące mniej | 0 | 5 | 01-07-2026 |
| 9 | Odbicie na rynku pracy. Tu czeka zatrudnienie | 0 | 11.54 | 14-07-2026 |
| 10 | Okienko dla polskich gruszek | 0 | 10 | 28-02-2026 |