Вход на сайт

Просмотр новости

Найдите то, что Вас интересует

Nastąpi stopniowe wygaszanie kraju. Kluczowy wskaźnik osiągnął nowe dno

Дата публикации: 29-12-2025 16:00:00

- Żaden powiat w Polsce nie osiągnął zastępowalności pokoleń. W 2024 r. współczynnik dzietności w Polsce osiągnął zaledwie 1,0989 dzieci na kobietę. Jest to poziom, którego żaden kraj nie jest w stanie wytrzymać, nawet gdyby rocznie sprowadzać kilkaset tysięcy imigrantów - alarmują analitycy.

Основное содержимое страницы с новостью.

- Żaden powiat w Polsce nie osiągnął zastępowalności pokoleń. W 2024 r. współczynnik dzietności w Polsce osiągnął zaledwie 1,0989 dzieci na kobietę. Jest to poziom, którego żaden kraj nie jest w stanie wytrzymać, nawet gdyby rocznie sprowadzać kilkaset tysięcy imigrantów - alarmują analitycy.

  • - Współczynnik dzietności w Polsce osiągnął nowe dno. Każde kolejne pokolenie w naszym kraju będzie o połowę mniejsze - podkreśla Szymon Pifczyk, twórca profilu internetowego "Kartografia ekstremalna".
  • - W ciągu najbliższych 50 lat można spodziewać się w Polsce stopniowego wygaszania kraju - od szkół i przedszkoli, przez sklepy, szpitale i punkty usługowe - przestrzega analityk.
  • Wyjątkowo zła sytuacja jest na tzw. ścianie wschodniej. Przygraniczne powiaty mają często współczynnik dzietności poniżej 1. Ponadto z tych regionów wyjeżdża bardzo dużo osób.
  • Za symbol tego zjawiska można uznać domy wystawiane na sprzedaż już za zaledwie 100-150 tys. zł.
Tak niskiego poziomu dzietności nie jest w stanie wytrzymać żadne państwo

- W 2024 r. współczynnik dzietności w Polsce osiągnął nowe dno - zaledwie 1,0989 dzieci na kobietę. Oznacza to, że każde kolejne pokolenie będzie o połowę mniejsze. Jak to sobie wyobrazić?  Dzisiejsze 100 Polek i Polaków będzie miało tylko 50 dzieci oraz zaledwie 25 wnuków - wskazuje na Facebooku Szymon Pifczyk, twórca profilu internetowego, a także bloga "Kartografia ekstremalna”.

Analityk alarmuje, że jest to poziom, którego żaden kraj nie jest w stanie wytrzymać, nawet gdyby rocznie sprowadzać kilkaset tysięcy imigrantów.

Nie wszędzie jednak tempo wyludniania jest takie samo. W niektórych regionach depopulacja nastąpi jeszcze szybciej: to przede wszystkim Sudety, Zamojszczyzna, Pomorze Środkowe i Zagłębie Dąbrowskie.

Co ciekawe, powiat z najgorszym współczynnikiem dzietności (Sopot - 0,57, tj. mniej niż nawet najgorsze pod tym względem miasta azjatyckie) jest położony tuż obok tego z najlepszym wskaźnikiem, czyli powiatem kartuskim (1,67), a więc notującym poziom Francji czy USA

- zaznacza Szymon Pifczyk.

Współczynnik dzietności w Polsce według powiatów. Źródło: Facebook/Szymon Pifczyk - Kartografia ekstremalna

Współczynnik dzietności w Polsce według powiatów. Źródło: Facebook/Szymon Pifczyk - Kartografia ekstremalna
 Żaden powiat w Polsce nie osiągnął zastępowalności pokoleń

Twórca profilu "Kartografia ekstremalna” podkreśla, że żaden powiat w Polsce nie osiągnął zastępowalności pokoleń. Wyjątkowo zła sytuacja jest na tzw. ścianie wschodniej. Przygraniczne powiaty mają często współczynnik dzietności poniżej 1. To regiony naszego kraju, z których zwyczajnie się wyjeżdża.

Jak wskazuje portal Gazeta.pl za symbol tego zjawiska można uznać domy wystawiane na sprzedaż za 100-150 tys. zł. W serwisie Nieruchomosci-online.pl jest około 250 ogłoszeń sprzedaży takich nieruchomości.

- Ponad 40 proc. z nich pochodzi z województw: podlaskiego, podkarpackiego i lubelskiego. Na ścianie wschodniej buduje się też najmniej nowych nieruchomości. Zwracał na to uwagę m.in. Bartosz Turek, analityk rynku nieruchomości - przypomina Gazeta.pl.

Ściana wschodnia od lat ma co do zasady niższą gęstość zaludnienia, wyższy odsetek pustostanów, więcej mieszkań i domów w słabszym stanie technicznym i bez podstawowych instalacji

- pisze Bartosz Turek.

W tym przypadku chodzi przede wszystkim o obszary wiejskie. To właśnie one są obecnie najbardziej narażone na skutki kryzysu demograficznego. - Wieś peryferyjna jest w procesie powolnego zwijania się. Są miejsca, które już utraciły masę krytyczną, co będzie bardzo trudno odwrócić, zapobiec zanikaniu tamtejszej tkanki społecznej - mówi cytowana przez serwis Gazeta.pl Monika Stanny, dyrektor Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk.  

W najbliższych 50 latach można spodziewać się w Polsce stopniowego wygaszania kraju

- W ciągu najbliższych 50 lat można spodziewać się w Polsce stopniowego wygaszania kraju - od szkół i przedszkoli, przez sklepy, szpitale i punkty usługowe. Koniec z remontami dróg i budową nowych, za to z coraz większą liczbą opuszczonych ruder, a potem powoli także całych miast - prognozuje Szymon Pifczyk.

Taką dramatyczną tendencję potwierdzają samorządowcy między innymi z gmin wiejskich.

Na obszarach wiejskich mamy do czynienia z zapaścią demograficzną. Ona powoduje, że w naszych przedszkolach, w naszych szkołach mamy coraz mniej dzieci. A jeżeli mamy mało dzieci, to koszty edukacji szalenie rosną

- mówił w wywiadzie z Portalem Samorządowym Stanisław Jastrzębski, wójt gminy Długosiodło, przewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

I dodał: - Mamy oddziały klasowe, w których często jest dwoje, troje, pięcioro czy siedmioro dzieci, a powinno ich być przynajmniej 25, żeby pieniędzy, które otrzymujemy z MEN na wynagrodzenia nauczycieli, wystarczyło. Wobec powyższego i tu manko nam rośnie.

W skali kraju nawet 400 małych szkół jest przewidzianych do zamknięcia

- Jeśli 3-4 lata temu z dochodów własnych dokładaliśmy do edukacji 3 mln zł, to w tym roku dołożymy ok. 7 mln zł - zaznaczył Stanisław Jastrzębski.

Według niego obecnie sytuacja jest patowa - w skali kraju nawet 400 małych szkół jest przewidzianych do zamknięcia, kolejne roczniki dzieci tego trendu nie zatrzymają, ponieważ na obszarach wiejskich są one równie małe jak obecne albo jeszcze mniejsze.

- Rząd, bojąc się presji wyborczej, robi wszystko, żeby ich nie likwidować. Ale tej sytuacji nie można ciągnąć dalej - zaznaczył samorządowiec.

- Brniemy w przepaść. Dlatego jako ZGWRP wskazujemy, że potrzebna jest zgoda, żeby na obszarach wyludniających się, z zapaścią demograficzną, tworzyć szkoły wspólne, w których stworzymy dzieciom lepsze warunki, lepszą ofertę dydaktyczną, lepiej wykształconą i przygotowaną kadrę, bo te szkoły nam się lepiej bilansują - podsumował Stanisław Jastrzębski.

copyright.png

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Схожие новости

#Наименование новостиТональностьИнформативностьДата публикации
1Dramatyczne dane. Polska starzeje się szybciej niż inne kraje na świecie-5711-07-2026
2Polki rodzą coraz mniej dzieci. Dokładanie im pieniędzy niewiele zmieni-2603-10-2025
3Голикова: около 80% детей в России рождаются в городах0010-07-2025
4Siedmiokrotny wzrost w dekadę. Cudzoziemców w Polsce jest coraz więcej0715-05-2026
5Skala depopulacji wymaga drastycznych zmian w sieci szkół. "Pudrowanie systemu nic nie da"07.1602-07-2026
6Firmy już wiedzą: bez nich się nie da. Nowa rzeczywistość w Polsce0730-04-2026
7Этническая зачистка: Польша поставила рекорд по депортациям мигрантов010.4224-07-2026
8Kolumbijczycy chcą pracować w Polsce. Przybywa Hindusów i Filipińczyków0710-06-2026
9Eurostat: ubywa Ukraińców z ochroną czasową w Polsce0510-07-2026

Классификация: Общество. Схожих патентов: 0. Схожих новостей: 9. Тональность: 0. Информативность: 9.63. Источник: www.portalsamorzadowy.pl.