Warszawa z nowym rekordem ponad 20 tys. zł za mkw., dwucyfrowe wzrosty w Trójmieście i stabilizacja w pozostałych aglomeracjach – polski rynek mieszkaniowy staje się coraz bardziej zróżnicowany – Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz w Otodom.
Warszawa z nowym rekordem ponad 20 tys. zł za mkw., dwucyfrowe wzrosty w Trójmieście i stabilizacja w pozostałych aglomeracjach – polski rynek mieszkaniowy staje się coraz bardziej zróżnicowany – Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz w Otodom.
W niektórych miastach deweloperzy dyktują warunki, w innych regionach do głosu zaczyna dochodzić strona popytowa.
Dwa bieguny polskiego rynku mieszkaniowegoW Warszawie cena metra kwadratowego na rynku pierwotnym przekroczyła 20 000 zł, co stanowi nowy rekord. Rok do roku mówimy o wzroście rzędu 10 proc. Z kolei fenomenem na skalę polską jest Trójmiasto, gdzie wzrosty cen na rynku deweloperskim sięgają prawie 20 proc. W tych lokalizacjach trudno o negocjacje – komentuje Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz w Otodom.
Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na pozostałych rynkach. – W Krakowie ceny na rynku deweloperskim wzrosły rok do roku o około 2 proc. Indeksując to inflacją, realnie mamy do czynienia z obniżką. Fenomenem są Łódź i Katowice. Tam czas sprzedaży inwestycji jest najdłuższy w Polsce, co daje kupującym przestrzeń do twardych negocjacji cenowych czy walki o gratisy w postaci garażu lub wykończenia pod klucz – dodaje ekspert.
Matematyka najmu kontra zakup na własnośćW debacie o opłacalności zakupu mieszkania względem najmu kluczowe okazują się liczby. Przy obecnych stopach procentowych najmowanie lokalu – choć w Polsce wciąż traktowane jako „alternatywa z przymusu” – w ujęciu czysto matematycznym bywa bardziej opłacalne.
Pokolenie Z w poczekalni, generacja 55+ stawia na lokalizacjęW Warszawie koszt wynajmu 50-metrowego, dwupokojowego mieszkania to około 3500–3800 zł miesięcznie. Zakup takiego lokalu na rynku wtórnym to wydatek rzędu 900 tys. zł. Przy wkładzie własnym na poziomie 200 tys. zł i kredycie na 700 tys. zł, miesięczna rata wyniesie około 4500 zł. Różnica na korzyść najmu to blisko 800 zł miesięcznie, czyli około 10 tys. zł w skali roku. Klient musi sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jest gotowy płacić tę nadwyżkę przez 20-30 lat, by finalnie być właścicielem – wylicza analityk Otodom.
Badania Otodom realizowane cyklicznie z agencją Kantar pokazują głębokie różnice pokoleniowe w podejściu do rynku nieruchomości. Młodzi dorośli coraz częściej trafiają do tzw. poczekalni mieszkaniowej, z kolei starsi kupujący napędzają zupełnie inny segment rynku.
Około 18 proc. reprezentantów generacji Z podchodzi sceptycznie do nieruchomości jako inwestycji. Dla nich naturalnym środowiskiem stają się aplikacje inwestycyjne, giełda czy kryptowaluty, które potrafią generować wyższe, dwucyfrowe zwroty. Dodatkowo młodzi utknęli w poczekalni przez brak zapowiadanych programów rządowych i brak obniżek stóp procentowych. Towarzyszy im rynkowe fomo i poczucie nieprzewidywalności – tłumaczy Paweł Jarząbek.
Zupełnie inne motywacje kierują grupą 55+. – Ta grupa nie kupuje inwestycyjnie, lecz dla siebie lub dla bliskich, często w ramach downsizingu, zamieniając domy na mieszkania dwupokojowe. Dla nich cena schodzi na drugi plan – najważniejsza jest doskonała lokalizacja (by być bliżej rodziny) oraz wysoki standard wykończenia. Dysponują gotówką ze sprzedaży poprzednich nieruchomości, dlatego rynek wtórny i pierwotny traktują równorzędnie – zauważa ekspert.
Skutki konsolidacji sektora deweloperskiegoObserwowany na polskim rynku proces konsolidacji, przejawiający się przejmowaniem mniejszych podmiotów przez giełdowych potentatów, ma dla klienta indywidualnego dwojakie skutki.
Z jednej strony to bardzo dobra wiadomość w kontekście bezpieczeństwa. Duże firmy giełdowe raportują wyniki, działają w ramach PZFD i odprowadzają składki na Deweloperski Fundusz Gwarancyjny. Ryzyko, że inwestycja nie zostanie ukończona, jest minimalne. Zła wiadomość jest taka, że mniej firm oznacza mniejszą konkurencyjność. Podmioty z ogromnymi poduszkami finansowymi nie czują presji rynkowej i w momentach spowolnienia wolą przeczekać, zamiast drastycznie obniżać ceny – podsumowuje Paweł Jarząbek.
Według eksperta powszechne przekonanie o wykładniczym, nieprzerwanym wzroście cen w najbliższych dekadach to mit – rynek nieruchomości wykazuje cechy cykliczności i po okresie rajdów cenowych naturalnie wchodzi w fazę stabilizacji i wyciszenia.
©
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
| # | Наименование новости | Тональность | Информативность | Дата публикации |
|---|---|---|---|---|
| 1 | Rekordowy rok dewelopera. Sprzedał 1500 mieszkań, pozyskał 500 mln zł | 0 | 16.97 | 09-06-2026 |
| 2 | Nie Warszawa i nie Kraków. Tu cudzoziemcy przejmują coraz większą część rynku pracy | 0 | 5 | 12-06-2026 |
| 3 | Koniec gonienia wolumenu. Grupa Żywiec zmienia strategię sprzedaży (WYWIAD) | 0 | 7 | 22-05-2026 |
| 4 | 🔥 Цены на новостройки снова летят вверх. Что делать прямо ... | 0 | 5 | 06-07-2026 |
| 5 | Gminy sprzedają mieszkania za grosze | 0 | 13.33 | 29-07-2026 |
| 6 | Sąsiedztwo pod lupą: najem krótkoterminowy wpływa na decyzję o kupnie mieszkania | 0 | 6.69 | 29-07-2026 |
| 7 | Эксперты: цены на новостройки Москвы достигли максимума | 0 | 0 | 25-11-2019 |
| 8 | Район Беговой стал лидером по динамике роста цен на новостройки в Москве | 0 | 0 | 23-08-2021 |
| 9 | Девелопер прогнозирует рост цен на новостройки в Московском регионе на 8-10% на конец года | 0 | 0 | 07-09-2021 |
| 10 | Immobilier à Paris : les prix quartier par quartier | 0 | 6.4 | 24-06-2026 |